Bosak wytyka błędy PiS. "Kolejny raz deklaruje zupełnie co innego, niż robił"

Bosak wytyka błędy PiS. "Kolejny raz deklaruje zupełnie co innego, niż robił"

Dodano: 
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak Źródło: PAP / Rafał Guz
Krzysztof Bosak ocenił, że "kolejny raz PiS w opozycji deklaruje zupełnie co innego, niż robił PiS sprawując niepodzielną władzę". Chodzi o słowa Jarosława Kaczyńskiego o UE.

Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i współlider Konfederacji, odniósł się do słów prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który w środę mówił o potrzebie zmian w Unii Europejskiej.

Bosak punktuje PiS. "Kaczyński poparł nasze postulaty"

"Kolejny raz PiS w opozycji deklaruje zupełnie co innego, niż robił PiS sprawując niepodzielną władzę. Tym razem Jarosław Kaczyński poparł nasze postulaty – likwidację Komisji Europejskiej i (przynajmniej w obecnej postaci) Parlamentu Europejskiego" – napisał na platformie X.

Wicemarszałek Sejmu stwierdzi, iż "dobrze, że ewolucja idzie w tym kierunku, ale szkoda, że dopiero teraz".

"Gdy PiS rządził, to mamił wyborców opowieściami że »wchodziliśmy do innej Unii«. To sposób na ucieczkę od pytania o konsekwentne poparcie dla akcesji, a później dla przyjęcia traktatu lizbońskiego, którego nie byłoby, gdyby nie zgoda obu braci Kaczyńskich" – zauważył.

Program Ruchu Narodowego

Krzysztof Bosak przypomniał, że "ten miraż krytykowaliśmy jako Ruch Narodowey już w 2016 roku, pisząc w naszym programie: »Za niepoważne i nieprawdziwe uznajemy twierdzenia, jakoby tzw. procesy integracyjne były co do zasady właściwe i korzystne, ale w ostatnich latach uległy "wypaczeniu" czy "nadmiernej centralizacji". Kierunek, w jakim zmierzają przekształcone w UE Wspólnoty Europejskie, jest niezmienny i jasno deklarowany od co najmniej początku lat 90. Kolejne poziomy centralizacji są logiczną konsekwencją przyjętych wtedy założeń i rozwiązań prawnych«" – zauważył.

Współlider Konfederacji podkreślił, że "zwracaliśmy też wówczas uwagę, że ówczesny premier Tusk, ówczesny prezydent Lech Kaczyński i ówczesny przywódca opozycji Jarosław Kaczyński wspólnie przeforsowali traktat lizboński bez poddania go pod referendum". "Społeczeństwo zapytano o zdanie tylko w Irlandii, gdzie skądinąd większość zagłosowała przeciw, więc trzeba było głosować do skutku" – napisał.

"PiS przez osiem lat nie sformułował żadnych postulatów zmian w UE"

Wicemarszałek Sejmu zwrócił uwagę na to, że "niestety PiS przez osiem lat nie sformułował żadnych postulatów zmian w UE, które mógł wówczas proponować innym europejskim rządom czy partiom mającym szanse na rządy". "W praktyce realizował też ogromną część agendy eurokratów, z drugiej strony specjalizując się w krzykactwie i propagandzie na pożytek wewnętrzny zamiast w skutecznej dyplomacji wokół jasno sformułowanych celów zgodnych z polskim interesie narodowym" – dodał.

"Dziś postulat likwidacji Komisji Europejskiej podnosimy wspólnie z naszymi partnerami mającymi szansę na dojście do władzy w swoich państwach. Mówiliśmy o nim w czerwcu na wspólnej konferencji w Sejmie z Jordanem Bardellą i Anną Bryłką" – podkreślił.

Krzysztof Bosak przypomniał, że "o zbędności Parlamentu Europejskiego mówiłem na przestrzeni lat wiele razy, już w kampanii do PE w 2014 roku, niedługo po powołaniu Ruchu Narodowego".

"Przypominałem ten postulat – właśnie w duchu zastąpienia PE cyklicznymi spotkaniami posłów krajowych – w 2017 roku, po jednej z debat w PE wymierzonych w rząd PiS" – czytamy we wpisie.

Lider Konfederacji stwierdził, że "za rok potrzebujemy w Polsce realnej zmiany, a nie powrotu błędnej polityki maskowanej mocnymi słowami".

Co Kaczyński mówił o UE?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia na Krynica Forum 2026 mówił w środę o potrzebie zmian w UE.

– (…) Unię Europejską trzeba zmienić. To jest moje głębokie przekonanie. Przekonanie mojej formacji politycznej, ale sądzę także, że przekonanie bardzo wielu Polaków – tłumaczył.

Jarosław Kaczyński mówiąc o "metodach" wprowadzenia zmian w UE, wymienił m.in.: oddziaływanie na opinię publiczną, nowy traktat z opóźnionym okresem wejścia w życie, metodę "twardą i ryzykowną".

– I jest też w moim przekonaniu możliwa do zastosowania jeszcze jedna metoda, chociaż wiem, że to może być kontrowersyjne. To znaczy, jeżeli te inne nie dadzą rezultatu, to zawarcia przez te państwa, które chcą, zmiany nowego traktatu o takich wymiarach, o które nam chodzi, tylko z opóźnionym okresem wejścia w życie – powiedział.

Czytaj też:
Bryłka: Kaczyński kopiuje program Konfederacji
Czytaj też:
"Tak się zaczyna katastrofa". Tusk: Wybory w 2027 roku będą wstępem do referendum

Źródło: DoRzeczy.pl / x.com
Czytaj także