"Tak się zaczyna katastrofa". Tusk: Wybory w 2027 roku będą wstępem do referendum

"Tak się zaczyna katastrofa". Tusk: Wybory w 2027 roku będą wstępem do referendum

Dodano: 
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Źródło: PAP / Paweł Supernak
Donald Tusk powtarza narrację o rzekomym polexicie. "Nie pozwolę, by prawica wyprowadziła nas z UE. O to dziś toczy się gra" – ocenił premier.

Premier Donald Tusk opublikował w czwartek nagranie.

Tusk twierdzi, że prawica chce wyprowadzić Polskę z UE

"Nie pozwolę, by prawica wyprowadziła nas z Unii Europejskiej. O to dziś toczy się gra" – napisał na platformie X.

Szef rządu powiedział na nagraniu, że "bezcenne są te chwile szczerości Jarosława Kaczyńskiego, bo właśnie wtedy widzimy tak naprawdę, o co chodzi mu, PiS i całej polskiej prawicy".

Donald Tusk ocenił, że "wybory w 2027 roku będą wstępem do referendum, czy Polska pozostaje w UE".

– Jeśli oni będą mieli władze, ci zwolennicy wyjścia, politycy jawnie prorosyjscy zyskają przewagę i moc sprawczą i na pewno nie zawahają się, by rozpocząć proces wychodzenia Polski z UE – stwierdził, dodając przy tym, że "tak się zaczyna katastrofa".

Co o UE powiedział Kaczyński?

Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia na Krynica Forum 2026 mówił w środę o potrzebie zmian w UE.

– (…) Unię Europejską trzeba zmienić. To jest moje głębokie przekonanie. Przekonanie mojej formacji politycznej, ale sądzę także, że przekonanie bardzo wielu Polaków – tłumaczył.

Jarosław Kaczyński mówiąc o "metodach" wprowadzenia zmian w UE, wymienił m.in.: oddziaływanie na opinię publiczną, nowy traktat z opóźnionym okresem wejścia w życie, metodę "twardą i ryzykowną".

– I jest też w moim przekonaniu możliwa do zastosowania jeszcze jedna metoda, chociaż wiem, że to może być kontrowersyjne. To znaczy, jeżeli te inne nie dadzą rezultatu, to zawarcia przez te państwa, które chcą, zmiany nowego traktatu o takich wymiarach, o które nam chodzi, tylko z opóźnionym okresem wejścia w życie – powiedział.

Prezes PiS zauważył, że "są w końcowych przepisach Traktatu o Unii Europejskiej, a później także i w tych o funkcjonowaniu Unii Europejskiej przepisy mówiące o tym, na jakich zasadach państwo może wyjść z Unii Europejskiej".

– To wszystko zaczyna się od rokowań i po prostu zacząć te rokowania. Twarda metoda, ryzykowna, ale jest naprawdę tak źle, tak bardzo źle, że warto zastosować i taką metodę, jeśli by te inne nie dały rezultatu. Oczywiście to wymaga determinacji, to wymaga uzgodnienia stanowisk. Te stanowiska w różnych sprawach wśród tych państw, o których mówiłem, są niekiedy od siebie, szczególnie chodzi o politykę wschodnią, odległe, ale są – wyjaśnił.

Czytaj też:
Rozwój Plus wyśmiewa Kaczyńskiego. "Niczym się nie różni to od Onet-Geldonów"
Czytaj też:
Politycy KO przerażeni słowami Kaczyńskiego. "Zostaw już Polskę w spokoju!"

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także