Stoere odbył w niedzielę rozmowę z premierem Kanady Markiem Carneyem. Podczas konferencji prasowej polityk był pytany o słowa Donalda Tuska dotyczące rosyjskiego zagrożenia.
Norweski polityk przyznał, że słowa polskiego premiera muszą być brane pod uwagę. Stoere przyznał, że wywiad norweski uważa, że istnieją "realne zagrożenia pochodzące z aktywności hybrydowej, aż do potencjalnego sabotażu".
Gahr Carney przyznał, że zgadza się ze stanowiskiem szefa norweskiego rządu. Jak dodał, Kanada chce rozbudować międzynarodowe stosunki m.in. z Norwegią, aby odpowiedzieć na rosyjskie zagrożenie. –Jedną z korzyści z tych relacji jest szersze dzielenie się informacjami wywiadowczymi, szerszą perspektywą – mówił.
Szefowie obu rządów zadeklarowali dalsze dążenie do zaprowadzenia trwałego i sprawiedliwego pokoju na Ukrainie, zabezpieczonego odpowiednimi rękojmiami. Jak przekazały służby prasowe kanadyjskiego premiera, zawarte porozumienie międzyresortowe otworzy drogę do formalnej realizacji zamówień na sprzęt oraz uzbrojenie dla ukraińskiej armii.
CIA ostrzegało Tuska?
Premier Donald Tusk wziął w czwartek udział w spotkaniu szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej z premierem Irlandii. Podczas konferencji prasowej w stolicy Słowacji został zapytany przez dziennikarzy o zagrożenia związane z działaniami Rosji.
Szef polskiego rządu ujawnił, że otrzymał informacje bezpośrednio od dyrektora CIA. – Otrzymałem w ostatnich godzinach dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach – powiedział Tusk.
Premier nie przedstawił szczegółów raportu. Zaznaczył jednak, że Polska oraz pozostałe państwa europejskie powinny przygotowywać się na różne scenariusze, nie tylko dotyczące przebiegu wojny na Ukrainie. – Należy spodziewać się różnych scenariuszy i Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance UE – mówił.
Nie było raportu? "Nie ma takiej kartki"
Wokół tematu rzekomego raportu narastają jednak wątpliwości. Jak ujawnił Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki, to minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak spotkał się z szefem CIA.
Dziennikarz zapytał go wprost, czy istnieje dokument określany jako raport CIA. – Czyli nie ma takiej kartki papieru, nie ma takiego dokumentu? – dopytywał. – Nie ma. Nie jest mi znana, nie widziałem. (...) Nie ma tej kartki papieru. Jest informacja przekazana ustnie – odpowiedział szef BBN.
Czytaj też:
Rząd gotowy na najgorsze? Opracowano plan masowej ewakuacji Czytaj też:
Pieskow zarzuca Ukrainie sabotaż. "Próba zakłócenia wyborów"
