Premier Donald Tusk wziął w czwartek udział w spotkaniu szefów rządów państw Grupy Wyszehradzkiej z premierem Irlandii. Podczas konferencji prasowej w stolicy Słowacji został zapytany przez dziennikarzy o zagrożenia związane z działaniami Rosji.
Szef polskiego rządu ujawnił, że w ostatnich godzinach otrzymał informacje bezpośrednio od dyrektora CIA. – Otrzymałem w ostatnich godzinach dość precyzyjny raport bezpośrednio od szefa CIA dotyczący możliwych zdarzeń w najbliższych miesiącach – powiedział Tusk.
Premier nie przedstawił szczegółów raportu. Zaznaczył jednak, że Polska oraz pozostałe państwa europejskie powinny przygotowywać się na różne scenariusze, nie tylko dotyczące przebiegu wojny na Ukrainie. – Należy spodziewać się różnych scenariuszy i Polska i cała Europa musi być przygotowana na różne scenariusze, jeśli chodzi o sytuację nie tylko na froncie rosyjsko-ukraińskim, ale także na wschodniej flance UE – mówił.
Niepokojący incydent przy granicy
Premier wskazał na wydarzenia z ostatniej nocy. Według Tuska zagrożone miało być jedno z przejść granicznych. – Dzięki współpracy naszych służb i ukraińskich udało się uniknąć bezpośredniego zagrożenia dla jednego z przejść granicznych – poinformował.
Szef rządu nie doprecyzował, o które konkretnie przejście chodziło ani na czym dokładnie polegało zagrożenie. Tusk powiązał incydent z ryzykiem rosyjskich działań prowokacyjnych. Przypomniał, że podobne działania miały już dotyczyć przejść granicznych w innych państwach. – Jak wiecie, Rosja zdecydowała się już na prowokacyjne ataki na przejścia graniczne, na przykład w Mołdawii. Spodziewamy się tego typu akcji także, jeśli chodzi o przejścia graniczne z Ukrainą w innych państwach, także w Polsce – stwierdził.
– Dzisiaj w Polsce mieliśmy niestety tego zapowiedź. Skończyło się szczęśliwie, ale musimy być przygotowani na różne tego typu prowokacje – dodał premier
Czytaj też:
Ławrow ostrzegł Europę. "Radziłbym wszystkim zapamiętać te słowa" Czytaj też:
"Niepokoi nas fakt". Szef ukraińskiego wywiadu ostrzega Polskę
