Popularny amerykański dziennikarz Tucker Carlson skrytykował Wielką Brytanię za włączenie się do II wojny światowej oraz wyraził swoje przekonanie, że Adolf Hitler miał prawo zaatakować Polskę. Szokujące słowa Carlsona padły podczas rozmowy z brytyjskim politykiem Jacobem Rees-Moggiem. Amerykański publicysta przekonywał, że Wielka Brytania nie powinna była angażować się w obronę Polski przed niemiecką inwazją we wrześniu 1939 roku.
Carlson wykazał się wyjątkową niewiedzą m.in. dlatego, że w istocie Anglia, choć wypowiedziała Niemcom wojnę, to w praktyce nie zrealizowała swoich gwarancji wobec Polski, chociażby dlatego, że nie miała do tego militarnych środków. To raczej polscy rządzący zaangażowali Polskę w obronę Wielkiej Brytanii, przyjmując gwarancje Londynu i biorąc na Polskę pierwsze uderzenie Niemiec.
Carlson argumentował ponadto, że nieprawdą jest przedstawianie ataku Hitlera na Polskę jako działania pozbawionego przyczyny. Powoływał się przy tym na niemieckie twierdzenia dotyczące terenów, które po I wojnie światowej znalazły się w granicach Polski.
Absurdalne twierdzenie Tuckera Carlsona ws. Polski. Klich zażądał przeprosin
Kuriozalne wywody Carlsona nie pozostały bez reakcji Polski. "To stwierdzenie stanowi kolosalną zniewagę dla milionów ofiar nazizmu, w tym setek tysięcy amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli lub zostali ranni podczas wyzwalania Europy spod okupacji" – napisał – napisał w oświadczeniu Bogdan Klich, charge d'affaires ambasady w Waszyngtonie.
Dodał, że wypowiedzenie wojny Niemcom przez Wielką Brytanię i Francję nie było jedynie politycznym obowiązkiem sojuszników, bo gdyby Londyn i Paryż nie wypowiedziały wojny III Rzeszy, i tak zostałyby zaatakowane.
"Stał się Pan apologetą Adolfa Hitlera"
"Jako amerykański dziennikarz, który korzysta z demokratycznego prawa do wolności słowa, stał się Pan teraz apologetą Adolfa Hitlera. Czyniąc to, ucieka się Pan do kłamstw, całkowicie fałszując udokumentowane fakty historyczne" – zarzucił Carlsonowi dyplomata
Zaznaczył, że napaść na Polskę była skrupulatnie zaplanowana, której celem było "całkowite zniszczenie państwa polskiego i fizyczna eksterminacja jego ludności, a następnie kontynuacja krwawego podboju świata". Klich zażądał "natychmiastowego i publicznego wycofania się z tych kłamliwych i haniebnych oświadczeń oraz przeprosin za nie".
"Propagandy nazistowskiej nie da się zrehabilitować pod płaszczykiem wolności słowa, ani też wolność słowa nie powinna być wykorzystywana do profanowania pamięci ofiar II wojny światowej" – oznajmił. "Historii nie wolno wypaczać. Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, są skazani na jej powtarzanie" – dodał.
