Tucker Carlson broni ataku Niemiec na Polskę: To usprawiedliwia Hitlera

Tucker Carlson broni ataku Niemiec na Polskę: To usprawiedliwia Hitlera

Dodano: 
Tucker Carlson
Tucker Carlson Źródło: YouTube / Tucker Carlson
Popularny amerykański dziennikarz Tucker Carlson krytykuje Wielką Brytanię za włączenie się do II wojny światowej oraz uważa, że Adolf Hitler miał pełne prawo zaatakować Polskę.

Szokujące słowa padły podczas rozmowy z brytyjskim politykiem Jacobem Rees-Moggiem. Amerykański publicysta przekonywał, że Wielka Brytania nie powinna była angażować się w obronęPolski przed niemiecką inwazją we wrześniu 1939 roku.

Carlson broni ataku Hitlera na Polskę

Carlson argumentował, że nieprawdą jest przedstawianie ataku Hitlera na Polskę jako działania pozbawionego przyczyny. Powoływał się przy tym na niemieckie twierdzenia dotyczące terenów, które po I wojnie światowej znalazły się w granicach Polski.

- Hitler twierdził, że 15 proc. Polski było kiedyś Niemcami, otwiera się w nowym oknie i zostało przekazane Polsce. (...) To było niemieckie terytorium z niemieckimi obywatelami. Taka była jego argumentacja. I swoją drogą, to była prawda – mówił Carlson. Jak stwierdził, to "rozwścieczyło Niemców". – Może nie powinno, ale tak się stało i to było usprawiedliwienie dla Hitlera – dodał.

Jego argumentacja pomijała jednak złożoną sytuację narodowościową i językową tych obszarów, a także wcześniejsze rozbiory Polski. W rozmowie zwrócono również uwagę, że Wielka Brytania nie wysłała w 1939 r. swoich wojsk do Polski.

"Zbliża się pan do obrony Hitlera"

Carlson oceniał ponadto, że udział Wielkiej Brytanii w wojnie doprowadził do osłabienia jej pozycji i upadku imperium brytyjskiego. Rees-Mogg odpowiedział, że Londyn postąpił właściwie, a II wojna światowa była "klasyczna walka dobra ze złem". Wskazał ponadto, że decyzja o wypowiedzeniu wojny Niemcom była racjonalna, gdyż Hitler i tak zaatakowałby Wielką Brytanię. Rees-Mogg podkreślił, że wypowiedzi Carlsona mogą być odbierane jako sprzyjanie III Rzeszy.

– Jestem bardzo zaskoczony, że zbliża się pan do obrony Hitlera. Sądzę, że to nie jest coś, co chce pan robić – mówił.

Publicysta odrzucił takie określenie i zapewnił, że nie jest zwolennikiem nazizmu, lecz próbuje analizować przyczyny i konsekwencje wojny.

Czytaj też:
Carlson chce usunięcia Trumpa z urzędu. "Przekroczył czerwoną linię"

Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także