Kochani, zauważyliśmy ostatnio w dyskusjach prowadzonych w social mediach pewien trend, który skutecznie kończy każdą dyskusję z przedstawicielem ciemnogrodzkiego patriarchatu, który zapuści się pod jakąś dyskusję, której nie rozumie i na której próbuje odcisnąć swoje prymitywne piętno.
Są to słowa: „Co, spłakałeś się, faceciku?” xD.
No powiemy wam, iż jest to absolutny sztos. Dyskusja o abortomacie: przychodzi jakiś mentalny Janusz i mówi, że tak nie wolno. Komentarz świadomych swoich praw waginoosób: „O, jak się facecik spłakał”. Gdzie indziej rozmowa na temat wieku emerytalnego, nie napiszemy, że nierównego, iż „równość” nie oznacza „tak samo” albo „po równo, no ale to podstawy i o tym wiecie – przychodzi mieszkaniec mentalnego Podkarpacia i się gorączkuje, że przecież tak nie można, że Polska jedynym takim krajem w Unii, że mężczyźni krócej żyją itd.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
