Berek po "ślubowaniu" bez prezydenta: Wszystko zostanie doprowadzone do ładu

Berek po "ślubowaniu" bez prezydenta: Wszystko zostanie doprowadzone do ładu

Dodano: 
Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego TK
Maciej Berek, wybrany przez Sejm na sędziego TK Źródło: PAP / Marcin Obara
Maciej Berek zapowiada kolejne działania w sprawie Trybunału Konstytucyjnego. Były minister w rządzie Donalda Tuska zapewnia, że przygotowano szczegółowy plan, który ma umożliwić nowo wybranym sędziom rozpoczęcie pracy.

– Sukcesem będzie Trybunał, który będzie normalnie pracował i tak się stanie. Nie opowiem państwu o tej ścieżce prawnej, która jest przygotowana, ale proszę nam uwierzyć, że ona jest bardzo detalicznie przygotowana – powiedział Maciej Berek w TVN24.

Były minister został zapytany również o to, czy zamierza następnego dnia pojawić się w Trybunale Konstytucyjnym. – Wszyscy sędziowie, którzy zostali wybrani, podejmiemy tę pracę, będziemy ją wykonywać – zapewnił. – Ze względu na te emocje społeczne [...] nie będę udzielał odpowiedzi, czy jutro, czy nie jutro, wszystko po kolei zostanie doprowadzone do ładu. Do tego, żeby Trybunał zaczął orzekać – dodał.

"Ślubowanie" bez udziału prezydenta

Maciej Berek złożył "ślubowanie" na sędziego Trybunału Konstytucyjnego w gabinecie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, bez udziału prezydenta Karola Nawrockiego. Podczas uroczystości, w której uczestniczył również notariusz, Berek oświadczył, że składa ślubowanie "wobec prezydenta".

W TVN24 przekonywał, że dopełnił formalności, a cała czynność została udokumentowana aktem notarialnym. – Być może pan prezydent nie zdążył się jeszcze zapoznać z rotą ślubowania razem z protokołem, który dokumentuje czynność, którą ja wykonałem – stwierdził. Jak wyjaśnił, wygłosił rotę ślubowania, podpisał ją, a notariusz poświadczył podpis i sporządził protokół.

Incydent w Trybunale. Berek zawiadomił prokuraturę

Berek odniósł się także do zdarzenia, do którego miało dojść podczas wizyty grupy sędziów w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego. Jak relacjonował, sędziowie Patyra i Bentkowska zaprosili pozostałych do obejrzenia przydzielonych im pomieszczeń. – Wtedy rzeczywiście zadziała się rzecz zupełnie nas wszystkich zaskakująca, bo sędzia Święczkowski w sensie dosłownym wybiegł zza mnie, ja wchodziłem do tego korytarza sędziowskiego i z wejścia do tego korytarza mnie wypchnął – powiedział.

– Tam nie było szarpaniny, ja się nie będę z nikim szarpał w Trybunale Konstytucyjnym, z sędzią Święczkowskim na pewno. Sędzia Święczkowski fizycznie uniemożliwił mi wejście do tego korytarza sędziowskiego – relacjonował. Berek poinformował, że w związku z tym zdarzeniem skierował zawiadomienie do prokuratury. – Złożyłem zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności osobistej funkcjonariusza publicznego, jakim jest sędzia Trybunału Konstytucyjnego – przekazał.

Jak dodał, złożył również wniosek o zabezpieczenie nagrań z monitoringu w siedzibie TK.

Czytaj też:
"Ślubowanie" Berka. Bogucki ujawnia, czego domaga się prezydent

Źródło: TVN24
Czytaj także