Musk napisał w serwisie X, że Starlink jest usługą komercyjną należącą do SpaceX, a jej wykorzystanie powinno być ograniczone do celów cywilnych i obronnych. Jak zaznaczył, korzystanie z systemu do działań ofensywnych byłoby niewłaściwe w przypadku komercyjnej firmy.
Miliarder odniósł się również do wojskowej wersji systemu satelitarnego Starshield. Wyjaśnił, że należy ona do rządu USA i pozostaje pod jego kontrolą. Wszelkie ograniczenia prędkości lub sposobu korzystania z tego systemu są ustalane przez amerykańskie wojsko, a ostatecznie przez prezydenta Stanów Zjednoczonych – podkreślił Musk.
Ukraina częściowo utraciła dostęp do sieci Starlink. Problemy z łącznością
Wcześniej ukraińscy przedstawiciele informowali o zakłóceniach w działaniu terminali satelitarnych wykorzystywanych do sterowania dronami. Doradca prezydenta Ukrainy Serhij Beskrestnow przekazał, że siły ukraińskie nie zostały uprzedzone o ograniczeniach, co doprowadziło do przerwania części misji.
Według ukraińskich wojskowych problemy z łącznością wpłynęły zarówno na operacje z użyciem dronów uderzeniowych, jak i przechwytywanie rosyjskich bezzałogowców.
Sikorski zwrócił się do Muska. "Znowu bawisz się w politykę?"
Sprawa wywołała reakcję szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego. Minister zwrócił się do Muska w serwisie X z pytaniem, czy wykorzystuje swoje produkty do prowadzenia polityki, i podkreślił, że europejscy klienci obserwują działania firmy. Polska finansuje abonamenty Starlink dla Ukrainy.
Firma Muska od początku rosyjskiej inwazji w 2022 r. odgrywa istotną rolę w ukraińskiej komunikacji wojskowej. System Starlink umożliwia żołnierzom wymianę informacji, wspiera logistykę i jest wykorzystywany do obsługi dronów.
Czytaj też:
Starlink wyklucza Polskę z Europy. To cena za pomoc Ukrainie?
