Sikorski zaczepia Muska. Poszło o Ukrainę

Sikorski zaczepia Muska. Poszło o Ukrainę

Dodano: 
Radosław Sikorski i Elon Musk
Radosław Sikorski i Elon Musk 
Dostęp do sieci Starlink na Ukrainie został ograniczony. Sprawę skomentował Radosław Sikorski, który zaczepił Elona Muska.

Szef polskiego MSZ w krótkim wpisie przypomniał, że Polska korzysta z systemu Muska i śledzi jak amerykańska firma traktuje innych klientów.

"Hej, Elon Musk, ważniaku, znowu bawisz się w politykę ze swoimi produktami? Jako twoi europejscy klienci, obserwujemy cię" – napisał Radosław Sikorski na X.

To kolejny epizod sporu jaki toczą między sobą Sikorski i Musk. Na początku rok szef polskiej dyplomacji stwierdził, zarzucał amerykańskiemu miliarderowi, że "zarabianie pieniędzy na zbrodniach wojennych może zaszkodzić marce".

Miliarder nie pozostał dłużny polskiemu ministrowi. Komentując jego wpis Musk nie gryzł się w język nazywając Sikorskiego "śliniącym się imbecylem".

"Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink jest podstawą ukraińskiej łączności wojskowej" – napisał właściciel platformy X.

Ukraina częściowo utraciła dostęp do sieci Starlink

Doradca prezydenta Serhij Beskrestnow przekazał, że sytuacja ze Starlinkami poważnie zakłóciła przebieg kilku misji wojskowych.

"Potwierdzam, że firma SpaceX (właściciel Starlink) wprowadziła wczoraj w nocy ograniczenia prędkości dla terminali Starlink podczas ruchu. Obecnie ograniczenie to dotyczy »pakietu usług wojskowych« StarShield i ogranicza prędkość do 100 mil na godzinę (160 kilometrów na godzinę)” – napisał w mediach społecznościowych.

Sieć Starlink jest niezbędna dla Ukrainy m.in. przy obsłudze dronów średniego zasięgu, które wysyłane są na terytorium okupowane przez Rosję.

Rozmówcy z ukraińskiego Ministerstwa Obrony potwierdzają w rozmowie z gazetą "Kyiv Independent", że odkryto ograniczenia prędkości i trwa dochodzenie w sprawie przyczyn. – Oczywiście działanie to nie może być przypadkiem i wiąże się z obecną sytuacją polityczną – podkreśla Beskrestnov.

"Kyiv Independent" twierdzi, że 12 października prezydent USA Donald Trump miał grozić Ukrainie wstrzymaniem dostaw danych wywiadowczych i innej pomocy. Prezydent jednak we wtorek w oficjalnym wystąpieniu zapewnił o dalszej pomocy dla Ukrainy.

Biały Dom jednak nie komentuje sprawy, a Beskrestnov nie dysponuje dowodami, że to naciski administracji Trumpa doprowadziły do ograniczenia dostępu do sieci Starlink.

Czytaj też:
Ukraina częściowo utraciła dostęp do sieci Starlink. "To nie przypadek"
Czytaj też:
Podpalenie stacji Starlink. "Bild": Zatrzymano trzecią osobę

Źródło: X
Czytaj także