Szef InPostu Rafał Brzoska od miesięcy walczy z oszustami wykorzystującymi jego wizerunek w Internecie. Najpierw było zdjęcie w szlafroku i kajdankach. Wokół Brzoski stali policjanci szykujący się do przeszukania domu. Do tego napis wieszczący „tragiczny koniec” przedsiębiorcy. Dalej były kolejne, sensacyjne, ale nie mające nic wspólnego z prawdą doniesienia – pobicie jego żony, Omeny Mensah, jej śmierć, a także zamach na prezesa InPostu. Materiały te pojawiały się na platformach społecznościowych, głównie na Facebooku, także jako płatne reklamy. Wizerunek i nazwisko biznesmena przyciągało uwagę. Wielu klikało z ciekawości, a niektórzy dawali się nabrać na wyłudzenia finansowe. W sierpniu TVN24 opisał kolejną falę fałszywych reklam. Jedna z grafik sugerowała, że Brzoska został zatrzymany przez policję.
Wojna z Metą
Rafał Brzoska postanowił walczyć z procederem na drodze sądowej. Jednocześnie rozpoczął medialną kampanię wymierzoną we właścicieli platform cyfrowych. Na portalu LinkedIn napisał: „Tak działa koncern Meta w Polsce – nieustająco tolerując fake newsy na mój i wiele innych publicznych osób temat...
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
