Święczkowski gotów zrezygnować z funkcji prezesa TK. Stawia jeden warunek

Święczkowski gotów zrezygnować z funkcji prezesa TK. Stawia jeden warunek

Dodano: 
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski Źródło: PAP / Paweł Supernak
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski zadeklarował, że dobrowolnie ustąpi ze stanowiska, jeśli dojdzie do porozumienia w sprawie zmiany konstytucji i utworzenia nowego Trybunału.

Mówił o tym w środę wieczorem podczas rozmowy z Krzysztofem Stanowskim w Kanale Zero. – Po tym, co usłyszałem od Donalda Tuska, że chce mnie wysadzić z siodła, ja publicznie zapowiadam, że sam dobrowolnie zrezygnuję z bycia prezesem Trybunału, żeby Żurek z Tuskiem mogli mnie pozamykać do więzienia, tylko wtedy, kiedy się dogadają z panem prezydentem i dokonają zmiany konstytucji, która doprowadzi do stworzenia nowego, lepszego Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Święczkowski.

Tusk chce "wysadzić z siodła" Święczkowskiego

Prezes TK nawiązał do słów Donalda Tuska z 16 października, kiedy to doszło do brutalnego zatrzymania Piotra W., jednego z wolontariuszy pracujących przy miasteczku pod Trybunałem Konstytucyjnym. Premier, pytany przez dziennikarzy o dalsze działania dotyczące TK, stwierdził, że "kluczowe jest wysadzenie z siodła nielegalnie funkcjonującego przewodniczącego, tzn. Święczkowskiego".

Tusk przekonywał, że rządzący dotychczas unikali otwartego konfliktu wokół TK, czekając na zakończenie kadencji kolejnych sędziów i stopniową zmianę składu Trybunału. Zapowiedział także, że Trybunał rozpocznie pracę w składzie, który on sam uważa za zgodny z konstytucją. – Czy to się komuś podoba czy nie, będzie wydawał werdykty – oświadczył. Pytany, kiedy to nastąpi, odpowiedział, że „praca już się właściwie zaczęła”. – My na pewno nie ustąpimy – zadeklarował Tusk.

Nawrocki zapowiada reset Trybunału

Z kolei prezydent Karol Nawrocki w wywiadzie dla Polsat News i Interii 15 października zapowiedział "reset" Trybunału Konstytucyjnego. Jako możliwy termin rozwiązania sporu wskazał jesień 2027 roku. – Ja za ten chaos w Trybunale Konstytucyjnym jako prezydent Polski, który trwa od wielu lat, nie odpowiadam i nie chcę w nim uczestniczyć, natomiast chcę go rozwiązać – powiedział.

Zdaniem prezydenta rozwiązaniem nie jest powoływanie do TK kolejnych osób związanych z partiami politycznymi. – Nie potrzebujemy polityków w Trybunale Konstytucyjnym, niezależnie od tego, z jakiej partii czy z jakiej większości parlamentarnej, tylko potrzebujemy silnego organu konstytucyjnego, jakim jest Trybunał Konstytucyjny – podkreślił.

Czytaj też:
Nawrocki: Nie chcę w tym chaosie uczestniczyć. Zapowiada reset ws. TK
Czytaj też:
"Ja jestem państwowcem, a pan...". Czarzasty poucza prezydenta w sprawie TK

Źródło: Kanał Zero
Czytaj także