W rozmowie na antenie RMF FM stwierdził, że głowa państwa próbuje przypisać sobie kompetencje, których nie posiada. Powiedział też, co odpisałby Kancelarii Prezydenta, gdyby otrzymał oficjalne żądanie przedstawienia dokumentów.
Berek o żądaniach Kancelarii Prezydenta
W „Popołudniowej Rozmowie” RMF FM Berek został zapytany o wątpliwości dotyczące jego kwalifikacji do zasiadania w Trybunale Konstytucyjnym. – Przedstawiciele prezydenta, którzy mówią: chcielibyśmy, żeby prezydent, prezydent chciałby teraz sprawdzić, zweryfikować, próbuje sobie przypisać kompetencje, których nie ma. I to dla mnie jako dla prawnika jest oczywiście wyraźne i czytelne, że to jest takie zaproszenie do czynności, które są nieumocowane prawnie – powiedział.
Berek wskazał również, jak zareagowałby na oficjalne pismo z Kancelarii Prezydenta. – Gdyby Kancelaria Prezydenta, ktoś z urzędników Kancelarii Prezydenta, wystąpił do mnie z takim żądaniem, z takim oczekiwaniem, to ja bym odpowiedział jednozdaniowym pismem: proszę o wskazanie podstawy prawnej podejmowanych działań – stwierdził.
"Nie było żadnej korespondencji"
Dopytywany przez prowadzącą, czy otrzymał takie pismo, Berek zaprzeczył. – Ze strony ani prezydenta, ani przedstawiciela prezydenta nie było żadnej, żadnej korespondencji, żadnej oficjalnej odpowiedzi. Wszystko, o czym rozmawiamy, odbywa się w przestrzeni medialnej, wyłącznie medialnej – powiedział. – Żeby organ władzy publicznej mógł cokolwiek robić, to musi mieć do tego podstawę prawną. Nie chęć – dodał.
Były minister odniósł się także do sporu wokół ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. – Chodzi o to, żeby części sędziów wybranych przez Sejm w bieżącej kadencji nie dopuścić do orzekania, a ta argumentacja jest zmienna, w zależności chyba trochę od chwili albo potrzeby – ocenił.
Nawrocki domaga się potwierdzenia stażu Berka
Tymczasem kancelaria Prezydenta nieustannie utrzymuje stanowisko dot. konieczności potwierdzenia wymaganego stażu zawodowego Berka. – My ciągle w Pałacu Prezydenckim czekamy na dopełnienie obowiązku, czyli potwierdzenie 10 lat pracy pana ministra Berka jako radcy prawnego – powiedział prezydent Karol Nawrocki dzień po złożeniu ślubowania Macieja Berka w Sejmie.
Czytaj też:
Policjanci mieli legitymować sędziów TK. Święczkowski żąda wyjaśnień Czytaj też:
Święczkowski gotów zrezygnować z funkcji prezesa TK. Stawia jeden warunek
