Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła w czwartek, że odchodzi z rządu Donalda Tuska i rezygnuje z kierowania Polską 2050. Według nieoficjalnych ustaleń za decyzją stoją dwa powody. Decyzja wywołała falę komentarzy. Premiera Tuska nie było na posiedzeniu Sejmu, bo przebywa właśnie z wizytą w Indiach. Szef rządu skomentował tę informację w piątek rano w rozmowie z dziennikarzami w Indiach.
Tusk: Myślałem, że zadzwoni
– Zanim odejdzie, myślałem, że zadzwoni i powie, że znudziła się jej ta praca – powiedział lider koalicji rządzącej. Jak podkreślił, współpraca z Pełczyńską-Nałęcz "od dłuższego czasu nie była najłatwiejsza". – Ja staram się wyciągnąć wszystko, co najlepsze z ludzi, wtedy kiedy z nimi pracuję, natomiast mam wrażenie, że jest politycznie bardzo pogubiona – ocenił Tusk.
W ocenie szefa rządu rezygnacja Pełczyńskiej-Nałęcz nie przełoży się szczególnie na dalsze pracy koalicji. – Nie chcę w żaden sposób deprecjonować znaczenia politycznego pani Pełczyńskiej-Nałęcz, ale intuicja mi mówi, że jest to jej indywidualna decyzja i że jeśli chodzi o samą Koalicję 15 października chyba nic się nie zmieni – powiedział premier.
Tusk został zapytany, kto zastąpi Pełczyńską-Nałęcz na stanowisku ministerialnym. Jak wskazał, ma dwie kandydatury. – Jedna i druga to kobieta, bardzo kompetentna – powiedział Donald Tusk. Dodał jednak, że nie chce tej kwestii konsultować telefonicznie. – Po powrocie (z Indii – red.) poznacie państwo nazwisko tej wybranki – oznajmił.
Kariera polityczna Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz objęła stanowisko minister funduszy i polityki regionalnej w grudniu 2023 roku, kiedy powstał trzeci rząd Donalda Tuska. Wcześniej przez wiele lat związana była z dyplomacją i działalnością ekspercką. W latach 2012-2014 pełniła funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, a następnie, do 2016 roku, była ambasadorem Polski w Rosji. Pracowała również w Fundacji im. Stefana Batorego. Do Polski 2050 dołączyła w 2020 roku. Teraz media spekulują na podstawie jej wcześniejszych działań i wypowiedzi, że może dołączyć do partii Razem lub Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego.
Czytaj też:
Burza po decyzji Pełczyńskiej-Nałęcz. Hołownia: Dowiedzieliśmy się z mediów Czytaj też:
"Władysław non stop na telefonie", "PSL stracił cnotę". Lawina komentarzy
