Dziennikarka TVP Info przyznała na antenie, że jej redakcja nie potrafi odpowiedzieć na działania konkurencji. Wcześniej na platformie X pytała, dlaczego KRRiT nie nakłada kar.
Republika przyciąga widzów. Wysocka-Schnepf mówi o "dewastacji"
W programie "Niebezpieczne związki" na antenie TVP Info Dorota Wysocka-Schnepf skarżyła się na konkurencję ze strony Telewizji Republika. – To wszystko kosztuje i wszyscy się starają, natomiast przychodzi po drugiej stronie ktoś taki i robi taką wolną amerykankę, i dewastuje, bo przyciąga emocjami widzów do siebie, a my nie jesteśmy w stanie na to odpowiedzieć – stwierdziła.
Wcześniej dziennikarka zamieściła na platformie X ostry wpis, w którym zarzucała swoim oponentom łamanie prawa i bezkarność. – Kłamią i szczują bez żadnych hamulców. Łamią wszelkie zasady, prawo i pozostają bezkarni. KRRiT to widzi, może nałożyć kary, ale milczy. Dlaczego? Co możemy zrobić? – napisała.
Prokuratura zajmie się Republiką
Tymczasem Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęła śledztwo dotyczące materiałów TV Republika po wydarzeniach z 16 października przed Trybunałem Konstytucyjnym. Chodzi m.in. o ujawnienie prywatnych danych policjantki, paski informacyjne i wypowiedzi reporterów, które według śledczych miały znieważać funkcjonariuszy oraz premiera Donalda Tuska. Badany jest także wątek gróźb postępowania karnego wobec policjantów, mających skłonić ich do zaniechania czynności służbowych.
Zawiadomienie złożył szef MSWiA Marcin Kierwiński, który nie przebierał w słowach. – Ja dziś osobiście, tak jak deklarowałem, złożyłem zawiadomienia do prokuratury na pewną przybudówkę PiS-u, która nazywa się Telewizją Republika (...) na niejakiego Sakiewicza, na redaktorów za te paski – mówił w Polsat News.
Kierwiński chciał również, aby sprawą osobiście zajął się prokurator generalny Waldemar Żurek i objął ją szczególnym nadzorem.
Czytaj też:
Żurek ma zająć się Republiką? Kierwiński złożył zawiadomienia na "niejakiego Sakiewicza"
