"Kulturowy żart dla polskiego widza". Ekspert ocenił kontrowersyjny spot

"Kulturowy żart dla polskiego widza". Ekspert ocenił kontrowersyjny spot

Dodano: 
Spot promujący Kraków w ramach kampanii "POLAND. More than you expected"
Spot promujący Kraków w ramach kampanii "POLAND. More than you expected" Źródło: YouTube / Poland Travel
Medioznawca ocenił nowy spot promujący Kraków. Wskazał jego mocne strony i problem z hasłem kampanii.

Robert Lewandowski, Jesse Eisenberg, Lech Wałęsa, Maryla Rodowicz i Anja Rubik znaleźli się w gronie twarzy nowej międzynarodowej kampanii Polskiej Organizacji Turystycznej. Projekt "Poland. More than you expected" ma zachęcić zagranicznych turystów do odkrywania Polski i przełamywać stereotypy dotyczące naszego kraju. Kampania wystartowała 18 sierpnia jednocześnie na pięciu zagranicznych rynkach: w Niemczech, Hiszpanii, Włoszech, Wielkiej Brytanii oraz Stanach Zjednoczonych. Jej budżet wynosi 7 mln zł.

19 października opublikowano trzecią i ostatnią odsłonę kampanii. W dwóch poprzednich, mocno krytykowanych, spotach pokazano Warszawę i Trójmiasto. Teraz akcja przeniosła się do Krakowa.

Nowy spot został oceniony przez medioznawcę dr. Jacka Mikuckiego. W rozmowie z Plotkiem ekspert wskazał elementy, które działają na korzyść produkcji, ale zwrócił też uwagę na jej słabsze strony.

Spot o Krakowie. Ekspert wskazał mocne strony

– Uważam, że krakowski spot wypada lepiej niż poprzedni, bo tym razem łatwiej zapamiętać samo miejsce, a nie tylko znane twarze. Wawel, Smocza Jama, "Dama z gronostajem" czy obwarzanek układają się w krótką podróż przez Kraków, a nie tylko serię efektownych obrazów – ocenił.

Ekspert docenił również zestawienie historycznego dziedzictwa z codziennością i popkulturą. Jego zdaniem takie połączenie pozwala uniknąć przedstawiania Krakowa wyłącznie jako miejsca o muzealnym charakterze.

Zauważył także, że nowa reklama oferuje widzom więcej emocji. Jako przykład podał scenę wejścia do Smoczej Jamy, w której zmienia się nastrój i pojawia się element przygody.

Hasło nie pasuje?

Nie wszystkie elementy spotu przekonały jednak eksperta. Zastrzeżenia wzbudziło hasło "More than you expected", wykorzystywane również w dwóch wcześniejszych produkcjach promujących Polskę. – Spot obiecuje coś nieoczywistego, ale pokazuje głównie symbole Krakowa, których właśnie można się spodziewać. Zaskakuje więc bardziej sposób połączenia symboli niż sam obraz miasta. Bardzo szkoda, bo Kraków ma naprawdę ogromny potencjał, żeby przedstawić go z niekonwencjonalnej strony – ocenił dr Mikucki.

Medioznawca odniósł się również do obecności znanych postaci. Jego zdaniem celebryci zostali wykorzystani w krakowskim spocie lepiej niż wcześniej, choć nadal zdarza się, że przyciągają uwagę bardziej niż samo miasto.

– Maryla Rodowicz działa świetnie jako kulturowy żart dla polskiego widza, ale nie mam pewności, czy równie czytelnie odczyta ją odbiorca zagraniczny – stwierdził.

Na koniec dr Mikucki spojrzał na kampanię szerzej, uwzględniając także wcześniejsze spoty poświęcone Warszawie i Trójmiastu.

– Ostatecznie otrzymaliśmy trzy różne oblicza Polski, ale trochę za mało nowych spojrzeń na nią – podsumował ekspert.

Czytaj też:
Zniknął w programu TTV. "Takie niemiłe rozczarowanie"
Czytaj też:
Nowy właściciel TVN zrezygnuje z Wojewódzkiego? "Nie powinienem tego mówić"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: plotek.pl
Czytaj także