Minister funduszy i polityki regionalnej ogłosiła w czwartek, że opuszcza rząd Donalda Tuska. Jednocześnie Pełczyńska-Nałęcz poinformowała o rezygnacji z kierowania Polską 2050, którą przejęła na początku roku. Polityk uzasadniła swoją decyzję rozczarowaniem działaniami koalicji rządzącej, w tym postawą części parlamentarzystów własnego ugrupowania. "Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki" – napisała.
Według informacji Onetu decyzja nie była jednak spontaniczna. Parlamentarzystka miała rozważać odejście od dłuższego czasu.
Pełczyńska-Nałęcz: Cieszę się, że mogłam sprawić tyle radości najwybitniejszym jednostkom koalicji 15 października
W piątek, za pośrednictwem mediów społecznościowych, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odniosła się do swojej rezygnacji.
"Minęły 24 godziny, odkąd zdecydowałam się wymaszerować z rządu Donalda Tuska. Chcę bardzo podziękować za liczne miłe słowa, które tu padły. To zaszczyt dla mnie, że tak wielu z Was docenia efekty mojej pracy" – napisała na portalu X polityk Polski 2050.
Nie obyło się bez sarkazmu. "Dziękuję też byłym koalicjantom za wyrazy nieskrywanej koleżeńskiej życzliwości. Cieszę się, że mogłam sprawić tyle radości najwybitniejszym jednostkom koalicji 15 października" – zauważyła Pełczyńska-Nałęcz. "Kierownik doceni" – dodała.
Na koniec parlamentarzystka życzyła miłego weekendu.
Była minister wystartuje w wyborach?
Wcześniej była minister zabrała głos i wyjaśniła powody swojej decyzji. Pełczyńska-Nałęcz powiedziała na antenie Polsat News, że nie chciała "tkwić w rządzie", który stał się "rządem marazmu". Polityk przypomniała, że posłowie Koalicji 15 października próbowali przyjąć "politykierską ustawę" znoszącą dwukadencyjność we władzach samorządowych.
Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że najważniejszą rzeczą, jaką ma po czasie pełnienia funkcji ministra to nie tylko odblokowanie pieniędzy z KPO czy zmiany w przepisach mieszkaniowych, ale przede wszystkim "zdolność spojrzenia sobie w lustro i ludziom w oczy".
Była minister została zapytana, jak widzi dalej swoją polityczną przyszłość. Odpowiedziała, że "świat się nie kończy na polityce". Dodała jednak, że nie wyklucza startowania w wyborach w przyszłym roku.
Czytaj też:
"Ruch wyprzedzający". Kukiz wprost o odejściu Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu Czytaj też:
Kto zastąpi Pełczyńską-Nałęcz w rządzie? Ruszyła giełda nazwisk
