W programie "Śniadanie Rymanowskiego" na antenie Polsat News zarzucił byłej minister egocentryzm i kierowanie się osobistymi ambicjami. – Jest po prostu skrajną histeryczką. Zachowała się kompletnie nieprzewidywalnie i emocjonalnie – powiedział Arłukowicz. – Chęć nadzwyczajnej kariery, skrajny egocentryzm powodowały, że od dłuższego czasu zajmowała się tylko sobą – dodał europoseł Koalicji Obywatelskiej.
Pełczyńska-Nałęcz odeszła z rządu Tuska
22 października Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła w mediach społecznościowych odejście z rządu Donalda Tuska i rezygnację z kierowania Polską 2050. Stało się to po głosowaniu w Sejmie, w którym odrzucono projekt PSL zakładający zniesienie dwukadencyjności w samorządach. Za projektem głosowało 213 posłów, przeciw było 215, a dziewięciu wstrzymało się od głosu.
"Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami" – napisała była minister. "Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki" – oświadczyła.
Hołownia wyrzucił Pełczyńską-Nałęcz z Polski 2050
W sobotę 24 października wieczorem Szymon Hołownia poinformował z kolei, że zarząd Polski 2050 podjął decyzję o usunięciu Pełczyńskiej-Nałęcz z partii. Jako powód wskazano "działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii".
Hołownia przekazał również, że kierownictwo ugrupowania dowiedziało się o decyzji byłej minister dotyczącej odejścia z rządu z mediów. Zapewnił jednocześnie, że klub parlamentarny Polski 2050 pozostaje w koalicji rządzącej.
Pełczyńska-Nałęcz, żegnając się z ugrupowaniem, zwróciła się do jego założyciela. "Partię zostawiam w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił. Życzę mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy" – napisała.
Czytaj też:
Burza po decyzji Pełczyńskiej-Nałęcz. Hołownia: Dowiedzieliśmy się z mediów Czytaj też:
"Kierownik i tak nie doceni". Pełczyńska-Nałęcz kpi z Hołowni
