"Z roku na rok najzamożniejsi w Polsce uciekają w formy opodatkowania pozwalające płacić niższe podatki i składki niż nauczycielka na etacie. To tutaj z systemu wyciekają ogromne pieniądze, które powinny finansować usługi publiczne. Przed Polskim Ładem na ryczałcie rozliczało się ponad 700 tys. osób, w 2023 r. już ponad milion, a dzisiaj ponad 2 mln osób. To Morawiecki otworzył furtkę do patologii, w której Kacprzyk odprowadza procentowo mniejsze podatki niż kasjerka w Biedronce" – napisał w mediach społecznościowych Piotr Mosak z partii Razem.
Mateusz Morawiecki odniósł się do tych słów w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce. – Jeśli chodzi o firmy, to nastąpiła dużo większa progresywność i sprawiedliwość w płaceniu składki zdrowotnej – powiedział były premier. – Wcześniej przedsiębiorca zarabiał 60 tys. zł i płacił 50 zł składki, a jego pracownik zarabiał 6 tys. zł i płacił 500 zł składki. To był sprawiedliwy system? Nie. I my to naprawiliśmy – tłumaczył. – Dzisiaj przedsiębiorca płaci 1,2-1,4 tys. zł składki – dodał.
Morawiecki uderza w PiS. "Zabrać pieniądze emerytom"
– A PiS mówi: "wracamy do ustawień fabrycznych, do czasu sprzed Polskiego Ładu" – zauważył prowadzący Michał Wróblewski.
– To właśnie PiS chce Kacprzykowi, adwokatowi Krala, ludziom z luksusowych warszawskich wieżowców zapewnić jeszcze więcej środków. Oni też się nazywają mikroprzedsiębiorcami, jednoosobowymi działalnościami gospodarczymi. To właśnie na tym polegał między innymi przewał Kacprzyka, że był jednoosobową działalnością gospodarczą i wystawiał faktury za jednoczesną pracę w kilku miejscach – wskazał Mateusz Morawiecki.
– Za moich rządów zwiększyliśmy progresywność, czyli sprawiedliwość systemu. Wreszcie zaczęły być płacone daniny przez Kacprzyka, Krala i tego typu ludzi. Jeśli PiS chce cofnąć ten stan, to pokazuje tylko, że jeszcze głębiej podkopuje dziurę budżetową – powiedział lider Rozwoju Plus.
– Zabrać emerytom pieniądze na leczenie i oddać młodym Kacprzykom – to jest dzisiaj propozycja PiS. Dziękuję bardzo, ale Rozwój Plus się na to nie pisze – oświadczył stanowczo Morawiecki.
