Ukraińcy przestraszyli się reakcji Polski? Jest decyzja ws. roku UPA i Szuchewycza

Ukraińcy przestraszyli się reakcji Polski? Jest decyzja ws. roku UPA i Szuchewycza

Dodano: 
Ukraińcy maszerują w Kijowie z banderowską flagą
Ukraińcy maszerują w Kijowie z banderowską flagą Źródło: PAP/EPA / SERGEY DOLZHENKO
Władze Lwowskiej Rady Obwodowej wstrzymały decyzję o zatwierdzeniu uchwały o ustanowieniu przyszłego roku rokiem UPA i Romana Szuchewycza.

Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej o uczczeniu UPA i Romana Szuchewycza wywołała potężne niezadowolenie w Polsce. Kilka samorządów w naszym kraju zerwało współpracę z Lwowem. Na Ukraińców spadła także fala krytyki ze strony najważniejszych polskich polityków.

Prawny impas

Wydaje się, że oburzenie w Polsce przyniosło skutek. Jak podaje Radio Swoboda, pełniący obowiązki przewodniczącego Lwowskiej Rady Obwodowej Jurij Chołod nie podpisał uchwały wprowadzającej rok UPA i Romana Szuchewycza, choć minął już przewidziany przepisami termin na jej zatwierdzenie.

Co więcej, na stronie rady nie opublikowano wyników głosowania nad wspomnianą uchwałą, mimo że została ona przyjęta już 20 października. Sam Chołod, który popierał upamiętnienie UPA i Szuchewycza, teraz odmawia komentarza.

– Uchwała nie została podpisana, czyli jej nie ma. Choć jest to sprzeczne z ustawą o samorządzie lokalnym. Mimo wszystko należałoby zwołać nadzwyczajne posiedzenie rady i przyjąć nową uchwałę. Trzeba się naradzić – powiedział deputowany rady Stepan Buniak w rozmowie z rozgłośnią.

Twarda reakcja Polski

Sejmik województwa lubelskiego jednogłośnie przyjął uchwałę o rozwiązaniu umowy o współpracy z obwodem lwowskim. Współpraca miała charakter gospodarczy, handlowy, naukowo-techniczny i kulturalny. Jej zerwanie jest wyrazem sprzeciwu wobec decyzji Lwowskiej Rady Obwodowej, która w ubiegłym tygodniu ustanowiła rok 2027 rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii, dowódcy UPA Romana Szuchewycza oraz działacza Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Ołeha Olżycza.

Deputowany Lwowskiej Rady Obwodowej Swiatosław Szeremeta, inicjator pomysłu, został wpisany na listę osób niepożądanych w Polsce. Decyzję w tej sprawie podpisał wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef MSZ przekazał później, że zakaz wjazdu do Polski oraz innych państw Strefy Schengen będzie obowiązywał przez pięć lat.

Czytaj też:
Polskie miasto reaguje na skandaliczną decyzję Lwowa. Zawiesza współpracę
Czytaj też:
Zełenski zablokuje gloryfikację Szuchewycza? Tusk: Nie będzie wspierał

Opracował: Marcin Bugaj
Źródło: Radio Svoboda
Czytaj także