Wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka przekazała, że to w Polsce powstanie centrum serwisowe pocisków PAC-3 MSE, stanowiących podstawowe uzbrojenie przeciwrakietowe systemów Patriot. Stany Zjednoczone zdecydowały się na wybór Polski, kosztem Niemiec, Norwegii i Holandii. To ważna chwila w procesie zacieśniania sojuszu z USA.
"Od początku byliśmy w stałym kontakcie ze stroną amerykańską. Ten sukces nie był oczywisty. To efekt wielu miesięcy negocjacji i ciężkiej pracy całego zespołu" – napisała wiceminister, dziękując prezydentowi i przedstawicielom rządu za współpracę.
Rose: Ważny kamień milowy we współpracy z Polską
Rolę współpracy Karola Nawrockiego oraz członków rządu Donalda Tuska w procesie lokowania centrum podkreślił ambasador USA w Polsce Tom Rose. Dyplomata wskazał, że decyzja prezydenta Donalda Trumpa "oznacza ważny kamień milowy w amerykańsko-polskiej współpracy obronnej i wzmacnia zbiorową obronę NATO".
Rose podkreślił, że Polska zasłużyła na wybór "dzięki silnej propozycji, entuzjazmowi w rozszerzaniu własnych zdolności przemysłowych obronnych oraz gotowości do inwestowania we własną obronę".
Ambasador podziękował prezydentowi Karolowi Nawrockiemu i jego współpracownikom oraz ministrowi obrony narodowej Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi i jego wiceministrom: Cezaremu Tomczykowi i Magdalenie Sobkowiak-Czarneckiej. Rose podkreślił szczególne zaangażowanie Sobkowiak-Czarneckiej.
"Jej nieustanna obrona sprawy, determinacja i osobiste zaangażowanie wobec wysokich rangą amerykańskich urzędników — ucieleśnione w jej nieustępliwych telefonicznych rozmowach o północy i gwałtownych lawinach wiadomości tekstowych — były kluczowe w zdobyciu tego dla Polski" – napisał.
Dyplomata przyznał, że oferty konkurentów – Niemiec, Holandii i Szwecji – były bardzo dobre. Wyraził nadzieję, że przyszłości inne projekty zostaną zlokalizowane w tych państwach.
"To wizja @POTUS w działaniu: sojusznicy inwestujący we własną obronę, rozszerzający zdolności przemysłowe i pracujący razem nad budową silniejszego, bardziej zdolnego, bardziej samodzielnego NATO" – zakończył Rose.
Czytaj też:
Ambasador USA stawia Polskę jako wzór. Krytyka europejskich przywódców Czytaj też:
Tom Rose zachwala Kosiniaka-Kamysza. "Dla nas jest po prostu K2"
