Nowa Lewica złożyła w czwartek w Sejmie projekt ustawy przewidujący likwidację Funduszu Kościelnego. Ugrupowanie chce zmienić zasady opłacania składek na ubezpieczenia społeczne duchownych i ograniczyć finansowanie ich z budżetu państwa.
Inicjatywa spotkała się z ostrą reakcją ks. prof. Andrzeja Kobylińskiego, kierownika Katedry Etyki Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Duchowny w rozmowie z Radiem RMF24 przekonywał, że projekt nie ma obecnie realnych szans na uchwalenie, a jego przedstawienie służy przede wszystkim celom wyborczym.
"To jest kiełbasa wyborcza". Ksiądz krytykuje Lewicę
Ks. Kobyliński nie pozostawił wątpliwości, jak ocenia decyzję polityków Nowej Lewicy. – To jest kiełbasa wyborcza. Oczywiście nikt teraz nie będzie likwidował Funduszu Kościelnego – powiedział w RMF24.
Zdaniem duchownego projekt został przedstawiony w związku ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi, a nie jako efekt ponadpartyjnych prac nad nowym modelem finansowania wspólnot religijnych. Jednocześnie profesor przyznał, że obecny system wymaga zmian. – Oczywiście trzeba to w Polsce uporządkować. Potrzebny jest spójny, sprawiedliwy system finansowania kościołów i związków wyznaniowych – podkreślił.
Zastrzegł jednak, że jego zdaniem reformy nie powinni przeprowadzać politycy Nowej Lewicy, których określił mianem "spadkobierców komunistów".
"Ten elektorat chce krwi, chce prześladowań"
Najostrzejsze słowa padły, kiedy duchowny został zapytany o powody, dla których Lewica zdecydowała się przedstawić projekt mimo niewielkich szans na jego przyjęcie. Ks. Kobyliński odpowiedział, że inicjatywa ma spełniać oczekiwania wyborców ugrupowania.
– Ponieważ chce tego jej elektorat. Nowa Lewica to przecież elektorat komunistyczny, postkomunistyczny, czy też młodzi ludzie, którzy mają podejście bardzo antyklerykalne. Ten elektorat chce krwi, chce prześladowań – stwierdził.
Duchowny zakwestionował także moralne uprawnienie ugrupowania do przeprowadzania zmian w finansowaniu Kościołów. – Nowa Lewica nie ma żadnego moralnego prawa, żeby reformować finanse Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych – ocenił.
Kapłan odniósł się również do wieloletnich sporów dotyczących finansowania wspólnot religijnych. Jak wskazał, jednym z problemów jest sytuacja mniejszych Kościołów i związków wyznaniowych, dla których nagła likwidacja dotychczasowego systemu mogłaby oznaczać trudności finansowe. Zdaniem duchownego przed wprowadzeniem nowego modelu należałoby także rozliczyć kwestie majątkowe sięgające okresu PRL.
– Trzeba najpierw uporządkować działanie komisji majątkowych. Musimy określić, co komuniści ukradli, z czego ograbili Kościoły i związki wyznaniowe, czego jeszcze nie oddali – powiedział. Dopiero po uregulowaniu tych spraw, jego zdaniem, można byłoby przystąpić do tworzenia nowego systemu.
Czytaj też:
Miał być zlikwidowany, dostanie rekordowe pieniądze. Chodzi o Fundusz Kościelny
