Były prezydent stwierdził również, że "coś się zmienia w Polsce” i zaapelował, by nie spieszyć się ze zmianami przepisów.
Komorowski: Coś się zmienia w niedobrą stronę
Bronisław Komorowski był jednym z gości programu "Prezydenci i Premierzy" w Polsat News. Rozmowa dotyczyła ataku na Rynku Głównym w Krakowie, w którym zginęło sześć osób. – Atak w Krakowie to wydarzenie bez precedensu, jeśli chodzi o Polskę, natomiast takie dosyć typowe dramatyczne zdarzenie, jeśli chodzi o niektóre inne kraje – powiedział były prezydent.
Następnie porównał sposób popełniania zbrodni w Polsce i za granicą. – W Stanach Zjednoczonych pewnie co tydzień jakieś dramatyczne strzelaniny się odbywają. W Polsce do tej pory rzeczywiście raczej dokonywano różnego rodzaju zamachów na osoby, a czasami nawet na bliskich, tak "trochę po polsku", to znaczy siekierą, młotkiem, nożem – mówił.
Były prezydent zwrócił uwagę na rodzaj broni użytej podczas ataku. – Pierwszy raz rzeczywiście doszło do ataku z użyciem broni automatycznej, długiej i z takimi dramatycznymi konsekwencjami. Więc coś się zmienia w Polsce. Coś się zmienia w niedobrą stronę – stwierdził.
Komorowski odniósł się również do propozycji przeglądu procedur bezpieczeństwa po tragedii. – Ja bym proponował, żeby nie być tak potwornie akcyjnym: coś się wydarzyło, już chcemy zbawiać cały świat, zmieniać prawo, regulaminy, wyposażenie i tak dalej – powiedział.
Kosiniak-Kamysz: Doszło do aktu terroru
Podczas konferencji prasowej w Krakowie szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz określił strzelaninę jako akt terroru. – Doszło do zamachu, doszło do ataku, do aktu terroru wymierzonego wobec mieszkańców i turystów przebywających w Krakowie – powiedział minister.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński przekazał z kolei, że w strzelaninie zginęło sześć osób. Cztery ofiary zostały zidentyfikowane, w tym jeden cudzoziemiec. W sześciu krakowskich szpitalach przebywa 16 osób, wśród nich napastnik i dwóch rannych policjantów.
Sprawca jest Polakiem, pochodzi z województwa świętokrzyskiego i urodził się w 2002 roku. Jak przekazał podczas konferencji szef MSWiA Marcin Kierwiński, sprawca był "zafascynowany ideologiami skrajnie prawicowymi". Kierwiński zaznaczył, że informacje te wymagają sprawdzenia.
Czytaj też:
Kim jest sprawca masakry w Krakowie? Kierwiński: Miał poglądy bardzo radykalne Czytaj też:
Żałoba narodowa po strzelaninie w Krakowie. Ruch prezydenta Nawrockiego
