Premier Donald Tusk ogłosił we wtorek, że nową minister funduszy i polityki regionalnej zostanie Agnieszka Bartol. To efekt decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która w miniony czwartek ogłosiła, że odchodzi z rządu, a także z funkcji przewodniczącej Polski 2050. Decyzja miała związek z głosowaniem w Sejmie dotyczącym zniesienia dwukadencyjności w samorządach. Posłowie Polski 2050 podzielili się w tym głosowaniu.
Szymon Hołownia, komentując propozycję Donalda Tuska, aby to Agnieszka Bartol została nowym ministrem funduszy i polityki regionalnej, ocenił we wpisie na platformie X, że "ucieczka (zaskakująca, nieuzgodniona z nikim i niezapowiedziana rezygnacja) liderki ugrupowania z partii i z rządu, wyrządza naszej partii mierzalne szkody". "Na skutek decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz Polska 2050 traci stanowisko Ministra Funduszy i Polityki Regionalnej" – dodał.
Na razie nie wiadomo, co zrobił Pełczyńska-Nałęcz, która nie jest posłem. Pojawiają się spekulacje, że może albo założyć własny ruch polityczny albo dołączyć np. do Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego.