W "Rozmowie Piaseckiego" na antenie TVN24 poseł Anna Maria Żukowska została zapytana m.in. o dalsze prace nad ustawą "liberalizującą" przepisy dotyczące abortowania ludzi.
W sejmowej komisji nadzwyczajnej na rozpatrzenie czekają cztery wnioski dotyczące zmian w tym zakresie. Ostatni raz komisja zebrała się jednak ponad dwa lata temu, a zaplanowane na poniedziałek posiedzenie zostało w ostatniej chwili odwołane. Wywołuje to niezadowolenie środowisk skrajnych i pytania części mediów.
– Jutro ogłosimy pewne decyzje w tej sprawie. Dotyczące prac w tej komisji. Ustaw, które dotyczą tych projektów – zapewnia jednak poseł Żukowska. Oznajmiła również, że "jest jakaś misja ostatniej szansy jeszcze z koalicjantami". – Zobaczymy, co powie pan premier w tej sprawie – wyraziła swoją nadzieję. Co dokładnie Lewica zamierza ogłosić? – To zależy od tego, jak się potoczą rozmowy – nie kryła Żukowska.
Aborcja. Żukowska wyraziła swoją perspektywę: Polki są wkurzone
Zapytana o doniesienia, że "Lewica stawia na ostrzu noża kwestię przegłosowania jakiejkolwiek liberalizacji ustawy aborcyjnej w tym Sejmie", odpowiedziała: "To jest istotne dla wszystkich, nie tylko dla naszych wyborców, ale dla tych, którzy głosowali na całą koalicję obecnie rządzącą".
– Zbliża się rocznica tak zwanego wyroku Trybunały Konstytucyjnego, uchylającego trzecią przesłankę dotyczącą prawa do przerywania ciąży, tak zwaną eugeniczną – Będą w tej sprawie protesty, bo Polki pamiętają i są wkurzone, że nic się nadal nie zmieniło. Że obiecywaliśmy nie tylko uchylenie tej przesłanki, tylko legalizację aborcji – powiedziała Żukowska.
Parlamentarzystka Lewicy przypomniała, że do komisji trafiły cztery ustawy. – Dwie dotyczące legalizacji (aborcji) do 12 tygodnia ciąży, nasza i Koalicji Obywatelskiej, nasza i KO dotycząca dekryminalizacji pomocy w aborcji oraz Trzeciej Drogi dotycząca przywrócenia trzeciej przesłanki – wymieniła. Jej zdaniem "jako prezydium przygotowaliśmy już wszystkie możliwe poprawki, wszystkie możliwe warianty".
Czytaj też:
Sejmowe klęski aborterów
