W badaniu Ipsos przeprowadzonym na zlecenie tygodnika "Spiegel" aż 48 proc. respondentów w pełni zgodziło się ze stwierdzeniem: "Kanclerstwo Friedricha Merza to porażka". Kolejne 19 proc. odpowiedziało, że raczej się z tym zgadza. Oznacza to, że łącznie negatywnie jego rządy ocenia 67 proc. ankietowanych.
Jeszcze bardziej krytyczne nastroje panują we wschodnich landach Niemiec. Tam 80 proc. badanych zgodziło się w pełni lub częściowo z tezą o porażce kanclerstwa Merza. Na zachodzie kraju odsetek ten wyniósł 64 proc. Badanie przeprowadzono online od 30 września do 4 października na próbie 2002 osób.
Sondaż nie wskazuje jednak jednoznacznie polityka, który mógłby zastąpić obecnego kanclerza. Spośród przedstawionych respondentom nazwisk największe poparcie uzyskał szef CSU Markus Söder – wskazało go 20 proc. badanych. 16 proc. wybrało premiera Nadrenii Północnej-Westfalii Hendrika Wüsta, a 5 proc. ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta. Aż 43 proc. odpowiedziało jednak, że żaden z wymienionych polityków nie byłby lepszym kanclerzem, a niemal 14 proc. wybrało odpowiedź "nie wiem".
Niemcy źle oceniają także koalicję
Problemy nie dotyczą wyłącznie samego Merza. W osobnym sondażu YouGov, przeprowadzonym na zlecenie niemieckiej agencji DPA, 77 proc. respondentów stwierdziło, że współpraca koalicji CDU/CSU i SPD układa się raczej słabo lub bardzo słabo. Tylko 12 proc. oceniło ją jako dobrą albo bardzo dobrą.
Jeszcze bardziej niepokojąco dla rządu wyglądają odpowiedzi dotyczące przyszłości koalicji. 55 proc. ankietowanych nie wierzy, że przetrwa ona do następnych wyborów do Bundestagu w 2029 roku. 23 proc. uważa, że koalicja dotrwa do końca kadencji, a kolejnych 23 proc. nie zajęło stanowiska. Badanie przeprowadzono 6 października wśród 3525 osób powyżej 18. roku życia.
Czytaj też:
"Przekroczono kolejną granicę". Ważny dzień dla AfD Czytaj też:
Tak AfD chce zreorganizować UE. Jeden punkt zaskakuje
