Informację przekazało we wtorek biuro prasowe Watykanu. Media już wcześniej uspokajały, że nawet gdyby guzek był złośliwy, to został wykryty na tak wczesnym etapie, że Ojciec Święty najprawdopodobniej sprawa i tak zakończy się pomyślnie. Tak też się stało.
Zabieg w Klinice Gemelli zakończył się pomyślnie, zgodnie z harmonogramem i planem, a Ojciec Święty powrócił do swojej sypialni, poinformowało w komunikacie Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Wszystkie papieskie audiencje zostały zawieszone do 20 października.
Papież Leon już po zabiegu
"Nawet jeśli guzek w płucach okazałby się złośliwy, papież ma bardzo duże szanse wyzdrowienia" – napisał na swojej stronie internetowej włoski tygodnik "Famiglia Cristiana" w parę godzin po ogłoszeniu przez Leona XIV zamiaru poddania się operacji w Klinice im. Agostina Gemellego. Opinię wybitnego onkologa prof. Francesca Cognetti przytacza dziś wiele włoskich dzienników.
"La Repubblica” na poparcie słów prof. Cognettiego cytuje prof. Lorenza Spaggiari, który kieruje mediolańską kliniką chirurgii płuc w Europejskim Instytucie Onkologii, który zaznacza, że przez trzy tygodnie po operacji papież nie powinien wyruszać w podróż samolotem. Istnieje ryzyko, że powietrze, które mogłoby znajdować się w płucach po zabiegu, spowodowałoby dodatkowe komplikacje.
Dziennik "Avvenire” związany z Konferencją Episkopatu Włoch opublikował materiał poświęcony zdrowiu papieża tytułuje "Czas powiedzieć papieżowi, że go kochamy”. Dziennik przytoczył słowa przewodniczącego włoskiego episkopatu kard. Matteo Zuppiego: "Wasza Świątobliwość nie jest sam. Jesteśmy z Jego Świątobliwością” i pisze o wsparciu wyrażonym w niedzielę przez prezydenta Włoch Sergio Mattarellę w imieniu wszystkich Włochów.
Prasa przytacza również słowa premier Giorgii Meloni, która zwróciła uwagę na pogodę ducha, z jaką papież w niedzielę, podczas tradycyjnego spotkania na południowej modlitwie "Anioł Pański”, przekazał wiernym informacje o swoim stanie zdrowia.
