Operacja izraelskich służb pod kryptonimem "Liść oliwny" rozpoczęła się w poniedziałek rano. Jak poinformowała w komunikacie policja, dotychczas zatrzymano osiem osób. Ponadto zarekwirowano kilka pojazdów. W akcji wzięli udział również żołnierze oraz funkcjonariusze agencji wywiadu Szin Bet.
Okazało się, że wszyscy zatrzymani to nielegalni izraelscy osadnicy. W piątek mieli oni zaatakować Palestyńczyków, którzy zbierali owoce z drzew oliwnych w okolicach miejscowości Abu Falah, w pobliżu Ramallah. Zaatakowali także amerykańską dziennikarkę i fotoreporterkę Heidi Levine z gazety "The Washington Post", która od dawna relacjonuje konflikt izraelsko-palestyński.
Natomiast w sobotę w okolicach miejscowości Taybeh na Zachodnim Brzegu doszło do ataku na konwój, którym poruszali się europejscy, w tym polscy, dyplomaci.
Atak izraelskich osadników na konwój dyplomatyczny. Byli w nim Polacy
"Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP potępia atak ze strony zamaskowanych osadników (...). Napaść do jakiej doszło podczas wizyty solidarnościowej w miejscowości znanej z wielowiekowej obecności chrześcijańskiej, jest kolejnym dowodem na istnienie przemocy osadniczej, z którą ludność palestyńska na Zachodnim Brzegu mierzy się na co dzień. Atak powinien spotkać się ze stanowczą reakcją władz Izraela. Solidaryzujemy się z oświadczeniami Ministrów Spraw Zagranicznych Francji i Belgii. Apelujemy o powtrzymanie spirali przemocy na Zachodnim Brzegu i działanie w duchu poszanowania prawa międzynarodowego" – mogliśmy przeczytać w niedzielnym komunikacie polskiego MSZ.
Rzecznik resortu Maciej Wewiór podkreślił, że polskim dyplomatom nic się nie stało. "Z posiadanych przez nas informacji nie wynika, aby byli oni bezpośrednim celem ataku" – dodał.
Według informacji przekazanych przez ministra spraw zagranicznych Belgii Maxime'a Prevota, zamaskowani napastnicy zaatakowali uczestników wizyty. Francuski mer został pobity, a pojazd belgijskiego konsulatu uszkodzony. Z kolei izraelskie wojsko określiło atak jako poważny akt przemocy, zaznaczając jednocześnie, że wizyta delegacji nie była uzgodniona z armią, a na miejscu nie było izraelskich żołnierzy.
Taybeh leży na Zachodnim Brzegu, terytorium palestyńskim okupowanym przez Izrael od 1967 r. W ostatnich latach dochodzi tam do licznych incydentów związanych z przemocą ze strony żydowskich osadników wobec Palestyńczyków.
