W nocy z 1 na 2 listopada formalnie zakończyło się zawieszenie broni w okupowanych przez Rosjan Ołeszkach na południu Ukrainy, w powiecie chersońskim. Rosja odrzuciła ukraińską propozycję jego przedłużenia – poinformował agencję AFP wysoki rangą przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych Ukrainy, który chciał zachować anonimowość.
31 października prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że mieszkańcy ewakuowani z Ołeszek wrócili już na tereny kontrolowane przez władze w Kijowie.
Ewakuacja ludności w Ołeszkach
Celem tymczasowego zawieszenia broni było umożliwienie dostarczenia mieszkańcom okupowanego przez Rosjan miasta pomocy humanitarnej oraz ewakuacji ludzi, którzy znaleźli się na obszarze objętym walkami. Wcześniej z Ołeszek napływały alarmujące informacje o katastrofie humanitarnej, a o dostarczenie pomocy humanitarnej apelował m.in. papież Leon XIV.
Częściowe zawieszenie broni zostało uzgodnione przez Rosję i Ukrainę przy wsparciu ze strony pierwszej damy Stanów Zjednoczonych. O porozumieniu po raz pierwszy poinformował Biały Dom w piątek 23 października. W oficjalnym komunikacie przekazano, że Melania Trump oraz jej przedstawiciel prowadzili bezpośrednie rozmowy z władzami rosyjskimi i ukraińskimi. Uzgodnienia dotyczyły między innymi czasowego wstrzymania działań zbrojnych, dostarczenia pomocy humanitarnej oraz przygotowania bezpiecznej drogi ewakuacyjnej. Zawieszenie broni rozpoczęło się we wtorek 27 października około godz. 3:00 w nocy czasu lokalnego.
Ołeszki znajdują się na lewym brzegu Dniepru, naprzeciwko kontrolowanego przez Ukrainę Chersonia. Rosyjskie wojska zajęły miasto już w pierwszych dniach pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 r. Od tego czasu miejscowość pozostaje pod rosyjską okupacją.
Przed wojną Ołeszki liczyły około 24 tys. mieszkańców. Według szacunków przedstawionych przez Biały Dom, obecnie pozostaje tam zaledwie od 1,7 tys. do 2 tys. osób, głównie seniorów.
Czytaj też:
Co zrobi Putin, gdy zadzwoni Zełenski? Jest głos z Kremla
