Bryłka po debacie nad budżetem UE: von der Leyen forsuje unijne podatki

Bryłka po debacie nad budżetem UE: von der Leyen forsuje unijne podatki

Dodano: 
przewodnicząca Komisji Europejskiej niemiecka polityk Ursula von der Leyen
przewodnicząca Komisji Europejskiej niemiecka polityk Ursula von der Leyen Źródło: PAP/EPA / OLIVIER MATTHYS
Anna Bryłka opublikowała pierwszy wpis po debacie w unijnym parlamencie o Wieloletnich Ramach Finansowych na lata 2028-2034, czyli o nowym budżecie UE.

W Unii Europejskiej trwają negocjacje nad nowymi Wieloletnimi Ramami Finansowymi na lata 2028–2034. Establishment UE chce, by budżet Unii na kolejne siedem lat sięgnął rekordowych dwóch bilionów euro. Pełną kontrolę wydatków państw członkowskich w zakresie pieniędzy redystrybuowanych przez UE ma sprawować Bruksela.

Wieloletnie Ramy Finansowe UE

Debata na temat przyszłego budżetu odbyła się właśnie w Parlamencie Europejskim. Uczestnicząca w niej Anna Bryłka napisała, że debata potwierdziła "głębokie podziały oraz rosnące napięcia między państwami członkowskimi i instytucjami unijnymi, szczególnie w obliczu zbliżającego się szczytu Rady Europejskiej, zaplanowanego na przyszły tydzień. Napięcia podsyca irlandzka prezydencja, która wciąż nie przedstawiła «pakietu negocjacyjnego». Dokument ten ma się pojawić w sobotę, więc dyskusja utknęła w martwym punkcie".

Ursula von der Leyen chce unijnych podatków, zadłużania i pogłębiania fiskalnej centralizacji

Eurodeputowana Konfederacji wskazała, że główne osie sporu koncentrują się wokół ostatecznej wielkości budżetu. Jej relacja potwierdza, że przewodnicząca Komisji Europejskiej niemiecka polityk Ursula von der Leyen konsekwentnie forsuje koncepcję unijnych podatków.

"Na czele frontu obrońców szerokiego finansowania stoi Ursula von der Leyen, która przestrzega przed oszczędnościami. Argumentuje, że głębokie cięcia w unijnej kasie uderzą w kluczowe i wspólnie uzgodnione priorytety. Wskazuje, że państwa powinny skupić się na wypracowaniu nowych źródeł zasobów własnych (unijnych podatków). W tym bloku znajduje się również Polska, która sprzeciwia się redukcji funduszy spójności. Zwolennicy tego podejścia ostrzegają, że opór wobec «ambitnego» budżetu to rozbijanie Europy i niebezpieczny kurs oszczędnościowy" – czytamy we wpisie Bryłki.

Bryłka: Są też przeciwnicy – postulują dyscyplinę budżetową

Na unijnej arenie jest jednak grupa polityków, którzy opowiadają się za zastopowaniem dalszego zadłużania obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej.

"Z drugiej strony są przeciwnicy takiego podejścia, skupieni wokół koalicji Merza (państw oszczędnych). Chcą dyscypliny budżetowej i suwerenności państw. Ich głównym celem jest zablokowanie dalszego zadłużania Unii. Podnoszą argument, że coraz więcej władzy i pieniędzy dla Komisji wcale nie czyni Europy silniejszą, a centralizacja funduszy uderza w suwerenność fiskalną stolic" – twierdzi Bryłka.

"Próba przełamania tego impasu przeniesie się 15-16 października na posiedzenie Rady Europejskiej" – podsumowała eurodeputowana Konfederacji.

Czytaj też:
Negocjacje budżetu UE. Komisja Europejska chce więcej władzy
Czytaj też:
Tusk o głębokich zmianach w filozofii budżetu UE. "Będziemy szukali"

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Czytaj także