Jak podało RMF FM, powołując się na rozmowy z dyplomatami, dyskusja między Tuskiem a Sanchezem za zamkniętymi drzwiami była bardzo napięta.
Premier Hiszpanii bronił planów legalizacji pobytu setek tysięcy migrantów przebywających w kraju bez uregulowanego statusu. Argumentował, że takie rozwiązanie może ułatwić ich integrację, chronić prawa pracowników i poprawić kontrolę nad sytuacją migracyjną.
Tusk miał zdecydowanie sprzeciwić się temu podejściu, ostrzegając, że takie działania mogą zachęcać do nielegalnego przekraczania granic i zagrażać bezpieczeństwu innych państw Unii Europejskiej.
Polski premier opowiedział się za zaostrzeniem ochrony granic zewnętrznych UE, zwalczaniem nielegalnej migracji, deportowaniem cudzoziemców łamiących prawo oraz możliwością stosowania bardziej restrykcyjnej polityki azylowej.
Awantura o migrację w Brukseli
Polska, Włochy i Dania chciały przeprowadzenia strategicznej dyskusji na temat migracji podczas szczytu Rady Europejskiej. Jak przekazał RMF FM wiceszef MSWiA Maciej Duszczyk, inicjatywę poparła większość przywódców, jednak Francja, Hiszpania i Luksemburg sprzeciwiły się proponowanym rozwiązaniom.
W rezultacie nie udało się wprowadzić do końcowych konkluzji szczytu wszystkich postulowanych przez te kraje zaostrzeń.
Telefon szefa RE do Tuska
Według relacji RMF FM podczas negocjacji doszło także do nietypowej sytuacji. Gdy Tusk na chwilę opuścił salę obrad, aby skonsultować ustalenia z polską delegacją, przedstawiciele Polski otrzymali wiadomość, że premierzy Czech i Węgier nie chcą podejmować decyzji pod jego nieobecność.
Następnie przewodniczący Rady Europejskiej Antonio Costa miał zadzwonić do polskiego premiera i poprosić go o powrót na salę, argumentując, że bez niego rozmowy nie mogą być kontynuowane.
W końcowych wnioskach ze szczytu znalazła się zapowiedź opracowania przez Komisję Europejską ram reagowania kryzysowego w sytuacji presji migracyjnej na granicach Unii.
Według RMF FM mają one uwzględniać możliwość zawieszania prawa do azylu w sytuacjach kryzysowych oraz specyfikę położenia poszczególnych państw członkowskich.
Szczyt UE. Polska napotkała opór Hiszpanii i Francji
Rząd Tuska tłumaczył, że sytuacja Polski, mierzącej się z presją migracyjną na granicy z Białorusią, różni się od położenia Hiszpanii, która może współpracować z Marokiem w sprawie kontroli migracji. Polska wskazywała też na wykorzystywanie migracji przez reżim Alaksandra Łukaszenki jako narzędzia nacisku politycznego.
Po weekendowych zamieszkach we Francji Tusk ponownie zabrał głos w sprawie polityki migracyjnej. Na platformie X napisał, że Polska nie powtórzy błędów innych państw europejskich i nie będzie za nie płacić.
Komisja Europejska nie potwierdziła związku między migracją a zamieszkami we Francji, o co pytali dziennikarze – podało RMF FM.
Czytaj też:
Zamieszki we Włoszech. Rząd wysyła wojsko do obrony Mediolanu
