Tragedia podczas pokazu pierwszej pomocy. Nie żyje trzylatek potrącony przez ambulans

Tragedia podczas pokazu pierwszej pomocy. Nie żyje trzylatek potrącony przez ambulans

Dodano: 
Ambulans przed Kopalnią Węgla Kamiennego Borynia-Zofiówka Ruch Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju
Ambulans przed Kopalnią Węgla Kamiennego Borynia-Zofiówka Ruch Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju Źródło: PAP / Zbigniew Meissner
Zmarł trzyletni chłopiec potrącony przez ambulans podczas pokazu ratownictwa medycznego w przedszkolu w Jedliczu na Podkarpaciu.

Dziecko z poważnym urazem głowy trafiło do szpitala w Rzeszowie. Informację o jego śmierci w piątek, 23 października, potwierdziły szpital i prokuratura.

Trzylatek potrącony podczas pokazu pierwszej pomocy

Do wypadku doszło w poniedziałek, 20 października, około godz. 11 na terenie Przedszkola Samorządowego w podkarpackim Jedliczu. Wykładowcy i studenci kierunku ratownictwo medyczne Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Krośnie prowadzili zajęcia edukacyjne dotyczące udzielania pierwszej pomocy i pracy ratowników.

Podczas pokazu na zewnątrz budynku trzylatek został potrącony przez ambulans dydaktyczny. Dziecku natychmiast udzielono pomocy, a następnie przewieziono je z ciężkimi obrażeniami głowy do szpitala klinicznego w Rzeszowie.

Zatrzymano trzy osoby. Prokuratura prowadzi śledztwo

Po wypadku zatrzymano kierowcę ambulansu oraz dwie opiekunki przedszkolne. Wszyscy byli trzeźwi. Zostali przesłuchani w charakterze świadków i zwolnieni. Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora, z udziałem biegłego do spraw wypadków drogowych.

Jednocześnie Prokuratura Rejonowa w Krośnie wszczęła postepowanie w kierunku narażenia na niebezpieczeństwo oraz nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Dotychczas nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Oświadczenie uczelni po wypadku

Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Krośnie wydała oświadczenie, w którym wyraziła współczucie rodzinie chłopca oraz nauczycielom przedszkola.

Rektor uczelni, dr hab. Zbigniew Barabasz, podkreślił, że w ponad 25-letniej historii organizowanych przez PANS działań edukacyjnych i szkoleniowych nie doszło wcześniej do podobnego zdarzenia. – Rozumiemy powagę sytuacji i pragniemy rzetelnie oraz sprawiedliwie, w ramach posiadanych narzędzi, wyjaśnić przyczyny tragedii – napisano w oświadczeniu.

Uczelnia zadeklarowała współpracę ze służbami. Prokuratura nie ujawnia obecnie dalszych szczegółów postępowania.

Czytaj też:
Atak tasakiem w centrum Warszawy. Nowe ustalenia ws. napaści
Czytaj też:
3-letni Kacper zmarł, lekarze nie chcieli zrobić nawet USG. "Tato, przytul"

Źródło: Interia.pl / RMF24
Czytaj także