Irlandzka spodziewana katastrofa

Irlandzka spodziewana katastrofa

Dodano
Irlandczycy w referendum zgodzili się na „małżeństwa” osób tej samej płci. – to porażka nie tylko zasad chrześcijańskich, lecz także ludzkości – skomentował watykański sekretarz stanu kard. Pietro Parolin.

"Kronika spodziewanej katastrofy”– tak najkrócej z perspektywy chrześcijańskiej i konserwatywnej określić można wyniki irlandzkiego referendum. 62 proc. obywateli (w tym ogromna część ludzi młodych) opowiedziało się za wprowadzeniem do systemu prawnego konceptu „małżeństw” osób tej samej płci. Ten wynik był łatwy do przewidzenia. Politycy page78image28944wszystkich niemal partii opowiedzieli się za referendum, konserwatyści irlandzcy je rozpisali, a w Kościele zabrakło odwagi, by jasno i zdecydowanie zabrać głos w tej sprawie oraz przypomnieć, że głosowanie za takimi rozwiązaniami albo namawianie do takiego głosowania są równoznaczne z samowykluczeniem się z Kościoła. 

Statystyki uczestnictwa w niedzielnych mszach świętych lub powołań kapłańskich nie pozostawiały złudzeń co do tego, że irlandzki katolicyzm podlega tym samym procesom, które wcześniej zniszczyły katolicyzm w Holandii i Hiszpanii. Zaskoczenia wynikiem referendum zatem nie było. Informacje zaś o „śmierci irlandzkiego katolicyzmu lub „rozerwaniu związków między Kościołem a narodem” są – najdelikatniej rzecz ujmując – spóźnione o mniej więcej dekadę. (…)

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 23/2015
Cały artykuł dostępny jest w 23/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także