„Do Rzeczy”: inwazja miernot. Antoni Macierewicz o służbach specjalnych, armii i Platformie Obywatelskiej

„Do Rzeczy”: inwazja miernot. Antoni Macierewicz o służbach specjalnych, armii i Platformie Obywatelskiej

Dodano
Dzisiaj służby to skłócone grupy, wzajemnie się zwalczające lobby, swoiste struktury paramafijne – przekonuje w rozmowie z Cezarym Gmyzem były minister spraw wewnętrznych i były szef Służby Kontrwywiadu.

– Jeśli pojawiają się informacje, że premier Donald Tusk został nagrany, i to nie w restauracji, ale w pomieszczeniach recepcyjnych Rady Ministrów, to nie mogło się to odbyć bez udziału służb. Siedziba Rady Ministrów jest jednym z najlepiej chronionych przed podsłuchem budynków. Nie wiem, dlaczego prokuratura tak istotnego wątku sprawy nie drążyła. Destrukcja służb była wyraźnie widoczna w związku z tragedią smoleńską, a rozpoczęła się zaraz po objęciu rządów przez premiera Tuska. (…) Takie służby nie spełniają podstawowych wymogów obrony, zapewnienia bezpieczeństwa w czasie pokoju – komentuje na łamach tygodnika „Do Rzeczy” Antoni Macierewicz. Wiceprezes PiS zwraca też uwagę na brak dostatecznej kontroli służb specjalnych, które „w gruncie rzeczy stanowią prywatne wojska poszczególnych ministerstw”. – Niestety, mam wrażenie, że w służbach nastąpiła inwazja miernot. W związku z tym ciężar decyzji przesunął się w kierunku ludzi dawnych, często jeszcze komunistycznych służb, pozostających formalnie poza strukturą państwa, ale mających znaczące wpływy – opowiada były minister spraw wewnętrznych i były szef Służby Kontrwywiadu.

Wiceprezes PiS odnosi się także do kryzysu imigracyjnego. – To pani Merkel w reakcji na falę migracyjną zaprosiła tych ludzi do Niemiec, a następnie przerażona skutkami swojej niefrasobliwości podjęła decyzję o zamknięciu granic, jednocześnie próbując przerzucić konsekwencje wydarzeń na kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w tym także na Polskę – zauważa.

Czy PiS powoła komisję śledczą w sprawie Smoleńska? – Mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby. Zespół prokuratury powszechnej nie powinien mieć zasadniczych problemów z wyjaśnieniem dramatu z 10 kwietnia 2010 r. – odpowiada Antoni Macierewicz, zauważając także, że zespół parlamentarny ds. zbadania przyczyn katastrofy nadal działa, a jego „ustalenia są niewygodne dla obowiązującej w tej sprawie narracji”. Cała rozmowa w najnowszym wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”.

Ponadto w „Do Rzeczy”:

– w mediach publicznych w obliczu zbliżających się wyborów nastąpiła znamienna „zmiana formuły programów publicystycznych”. Czy to wystarczy, aby utrzymać władzę i zachować posady? – zastanawia się Rafał A. Ziemkiewicz.

– reakcja opinii publicznej na słowa Grossa pokazuje, że jest pewna granica absurdu, nienawiści do Polski, na którą Polacy się nie godzą – zauważa  Wojciech Kolarski, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy, w rozmowie z Wojciechem Wybranowskim.

– kryzys imigracyjny pierwszy raz na poważnie przywołał kwestię repatriacji naszych rodaków. Każdy, kto się tej sprawie przyjrzy, będzie przerażony. Rządzący, politycy, urzędnicy, dyplomaci – robili wszystko, aby obrzydzić i utrudnić powrót do Polski większości naszych rodaków z Kazachstanu
i innych republik postsowieckich. Piotr Gursztyn w tekście „Odrzuceni rodacy” zauważa, że Polacy z Kazachstanu nie zaznali nawet promila empatii, jaką establishment prezentuje w stosunku do uchodźców wdzierających się do UE.

– Przed gender trzeba się bronić jak przed bolszewikami – ocenia ks. prof. Dariusz Oko w wywiadzie z Tomaszem P. Terlikowskim, zatytułowanym „Nienawidzą mnie”. Ks. Oko, jeszcze przed coming-outem ks. Charamsy, identygikuje go jako agresywnego geja i przewiduje jego odejście z Kościoła"

– Amerykańska popkultura odkryła piekło. na szczęście nie u siebie, lecz po sąsiedzku, w Meksyku – zauważa Wiesław Chełminiak w tekście „Nowe jądro ciemności”, opisującym najlepsze filmy i seriale o pograniczu amerykańsko-meksykańskim.

Na łamach najnowszego „Do Rzeczy” Jacek Komuda opisuje także „Jak Polacy palili Moskwę”. Piotr Semka wieszczy schyłek rządów Angeli Merkel, a Jacek Przybylski na kanwie sprawy Volkswagena przypomina największe wpadki globalnych koncernów.

Nowy numer „Do Rzeczy” w sprzedaży od poniedziałku, 5 października 2015. Tygodnik „Do Rzeczy” można też czytać w popularnej na całym świecie aplikacji Kiosk Google  Play (Google Newsstand), która umożliwia między innymi dodawanie własnych notatek do tekstów. Tygodnik „Do Rzeczy” jest również dostępny w wersji cyfrowej u dystrybutorów prasy elektronicznej, m.in. w Nexto (http://www.nexto.pl/e-prasa/tygodnik_do_rzeczy_p35465.xml?archival), e-Kiosk (http://www.e-kiosk.pl/index.php?page=issue&id_issue=129762) oraz w aplikacji WPROST KIOSK odpowiednio dla:  
- systemu Android: (https://play.google.com/store/apps/details?id=com.paperlit.android.wprost)
- systemu iOS (https://itunes.apple.com/pl/app/wprost-kiosk/id459708380?mt=8).
„Do Rzeczy” jest również dostępny w wersji dźwiękowej w Audiotece.

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 41/2015
Całość recenzji dostępna jest w 41/2015 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także