– Ja myślę, że każdy kolejny tydzień i miesiąc przynosi zmiany, jeżeli chodzi o rzeczywiste przywracanie praworządności, naprawianie funkcjonowania naszego państwa. Myślę, że to, jak funkcjonują sądy, prokuratura, jest zupełnie inną jakością niż to miało miejsce w 2023 roku – stwierdził były szef Ministerstwa Sprawiedliwości Adam Bodnar na antenie TVP Info.
Były RPO stwierdził, że "ten rok zostanie wykorzystany też, na przykład zaczniemy odczuwać, moim zdaniem, przyspieszenie postępowań sądowych, bo wiele rzeczy udało się w tym obszarze zrobić". – A dla obywateli to jest bardzo ważne, że nie tylko mają niezależny wymiar sprawiedliwości, ale też lepsze sądy – powiedział.
– Natomiast myślę, że co do niektórych kwestii gdzieś będziemy cały czas jednak w dużym sporze. Myślę, że zwłaszcza status sędziów, czyli co należy zrobić z tak zwanymi neosędziami, sędziami powołanymi po 2018 roku, to cały czas będzie taką piętą achillesową funkcjonowania naszego wymiaru sprawiedliwości – podkreślił.
Adam Bodnar pytany o sytuację w Trybunale Konstytucyjnym powiedział: – Cały czas wierzę, że jest to możliwe, naprawienie Trybunału Konstytucyjnego skalpelem. I myślę, że osoby, które zostały wybrane do TK, będą się starały w taki sposób ten Trybunał naprawić.
Odnosząc się do wypowiedzi europosła KO Bartosza Arłukowicza, który wyrażał wcześniej nadzieję, że wybrany do TK Maciej Berek "kopniakiem" wyważy drzwi do Trybunału i zrobił tam porządek, gość Iwony Kutyny ocenił, że "tego typu wypowiedzi są niefortunne".
Policja w TK? Kalisz wzywa policję do zatrzymania Święczkowskiego
Ryszard Kalisz odniósł się do sytuacji czterech sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm w marcu, których Święczkowski nie dopuścił do orzekania. Chodzi o osoby, które nie złożyły ślubowania w obecności prezydenta Karola Nawrockiego.
Zdaniem Kalisza przepisy przewidują złożenie ślubowania "wobec urzędu prezydenta", a nie przed konkretną osobą sprawującą ten urząd. Ocenił również, że skuteczne jest złożenie ślubowania na piśmie w Kancelarii Prezydenta. Zapytany o siłowe przejęcie Trybunału Konstytucyjnego, Kalisz stwierdził, że to narracja PiS, który organizuje demonstrację w obronie TK. – Miarą siły państwa, a państwo to my, jest egzekucja prawa. Państwo może stosować przymus, i od tego jest policja, w stosunku do tych, którzy łamią prawo – argumentował.
Zakwestionował także prawidłowość wyboru Święczkowskiego na prezesa TK. Ocenił, że w Zgromadzeniu Ogólnym, które wskazało jego kandydaturę, uczestniczyli sędziowie wybrani na miejsca wcześniej obsadzone przez Sejm.
Sprawa niedopuszczania nowych sędziów TK do orzekania jest przedmiotem postępowania prowadzonego przez prokuraturę. Przesłuchano już w tej sprawie kilkadziesiąt osób. Jednym ze świadków ma być prezydent Karol Nawrocki.
Czytaj też:
Dubois u Wysockiej-Schnepf. "Użycie siły w obronie demokracji? Może być taka sytuacja"
