Decyzję pozytywnie zaopiniowała Komisja Europejska, podał Urząd. Sankcji finansowej uniknęła Polska Grupa Farmaceutyczna (PGF) dzięki programowi łagodzenia kar i współpracy z UOKiK. Spółka PGF podkreśliła, że sama zgłosiła sprawę do UOKiK, gdy zorientowała się, że praktyka może naruszać prawo.
Hurtownie dzieliły się informacjami o cenach leków
Hurtownie farmaceutyczne, zamiast niezależnie rywalizować o klientów, przez ponad 10 lat dzieliły się informacjami o bieżących cenach leków i innych warunkach handlowych oferowanych aptekom, co pozwalało im ograniczać konkurencję na rynku. W zamian za m.in. rabaty, szkolenia i wsparcie marketingowe hurtownie uzyskiwały dostęp do danych o zakupach aptek. Od października 2015 r. korzystały z tego Neuca i Polska Grupa Farmaceutyczna, a od stycznia 2017 r. również spółki z grupy Farmacol, podał Urząd.
"Na konkurencyjnym rynku niewiedza o tym, co zrobi rywal, zmusza przedsiębiorców do konkurowania: niższą ceną, lepszą ofertą, rabatem czy korzystniejszymi warunkami współpracy. Na polskim rynku hurtowej sprzedaży leków w ostatniej dekadzie ten mechanizm został zaburzony. Najwięksi gracze mieli dostęp do szczegółowych informacji o działaniach konkurentów, co pozwalało im unikać dynamicznej rywalizacji na rynku. Prawo nie zabrania obserwowania publicznie dostępnych cen konkurentów. W tej sprawie było inaczej: ceny, po których hurtownie sprzedają produkty konkretnym aptekom, nie są publiczne. Przedsiębiorcy zdobywali tę wiedzę dzięki narzędziom informatycznym stosowanym w swoich programach partnerskich dla aptek, dzielili się nią z uczestnikami porozumienia i wykorzystywali ją przy własnych decyzjach handlowych" – czytamy w komunikacie.
Program dawał szeroki obraz rynku, zaś wymiana informacji pozwalała uniknąć rywalizacji cenowej pomiędzy największymi hurtowniami farmaceutycznymi w Polsce. Gdy hurtownia widziała, że konkurent sprzedaje lek drożej, podnosiła własną cenę bez obawy o utratę klienta. Gdy rywal obniżał cenę, po prostu dostosowywała ofertę, żeby – jak to określili w korespondencji pracownicy jednej z hurtowni – "nie wywołać wojny cenowej", przekazał Urząd.
Ograniczając konkurencję między sobą, członkowie porozumienia utrzymywali status quo między sobą, a jednocześnie ograniczali przestrzeń do skutecznej konkurencji ze strony pozostałych hurtowni. Dla aptek oznaczało to gorsze warunki współpracy z podmiotami, które dawały najszerszy dostęp do leków. Z kolei mniej konkurencji na początku łańcucha dostaw oznaczało wyższy rachunek na jego końcu, czyli przy aptecznej kasie, zaznaczono.
Prezes UOKiK: Na procederze korzystali uczestnicy zmowy
"Kiedy zachorujemy, musimy kupić leki. Powinniśmy mieć realny wybór, gdzie kupimy je taniej. Taki naturalny wybór daje uczciwa konkurencja, w ramach której przedsiębiorcy walczą o klientów lepszymi warunkami sprzedaży produktów. Przez ponad 10 lat największe hurtownie farmaceutyczne w Polsce, znając bieżącą ofertę konkurencji i aktualne ceny dla poszczególnych aptek, zamiast rywalizować o odbiorców, 'synchronizowały' swoje cenniki. W ten sposób konkurencja na tym rynku została znacznie ograniczona. Na procederze korzystali uczestnicy zmowy, traciły zaś apteki, a ostatecznie pacjenci, którzy płacili więcej za leki" – powiedział prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie.
"Mówi się, że na zdrowiu się nie oszczędza. Nie może to jednak oznaczać, że pacjent ma płacić więcej dlatego, że najwięksi dostawcy leków wygodnie urządzili się na rynku. Mówimy o podmiotach zaopatrujących większość polskich aptek. Ograniczenie konkurencji w takiej skali jest szczególnie szkodliwe społecznie: słabsza walka o aptekę może oznaczać gorsze warunki jej zaopatrzenia, a ostateczny rachunek płaci pacjent" – dodał.
Grupy Neuca, Farmacol oraz Polska Grupa Farmaceutyczna to najwięksi hurtowi sprzedawcy produktów farmaceutycznych w Polsce. Ich łączny udział w rynku sprzedaży hurtowej leków w latach 2015-2022 przekraczał 70 proc.
Wielkie kary dla hurtowni. Podano kwoty
Kary za udział w niedozwolonym porozumieniu wyniosły łącznie 904 969 744,47 zł: Neuca – 499 037 763,85 zł, Farmacol-Logistyka – 400 532 440 zł, Farmacol – 3 488 520 zł, Świat Zdrowia – 1 911 020,62 zł. Maksymalna kara za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję może wynieść 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Sankcji finansowej w całości uniknęła Polska Grupa Farmaceutyczna. Spółka skorzystała z programu łagodzenia kar, przekazała UOKiK dowody i współpracowała w toku postępowania.
"Ubolewamy, że stosowaliśmy praktykę uznaną przez UOKiK za niezgodną z przepisami. Nigdy nie kontaktowaliśmy się bezpośrednio z innymi hurtowniami w kwestii cen leków. Gdy w 2019 roku zorientowaliśmy się, że stosowana praktyka może naruszać prawo, natychmiast zaprzestaliśmy jej stosowania. Sami zgłosiliśmy sprawę do Urzędu. Przez całe postępowanie w pełni współpracowaliśmy z UOKiK, w związku z czym prezes UOKiK nie nałożył na nas kary" – przekazało w stanowisku biuro prasowe PGF.
"Uczestnik niedozwolonego porozumienia, który zdecyduje się na współpracę z UOKiK, może uniknąć kary lub znacząco ją obniżyć. Ta sprawa najlepiej pokazuje, że warto zrobić ten krok odpowiednio wcześnie. Polska Grupa Farmaceutyczna, jako wnioskodawca programu leniency, pomogła nam wykryć i rozbić ten kartel, dzięki czemu uniknęła kary finansowej" – podkreślił zaś prezes UOKiK.
Decyzja została pozytywnie zaopiniowana przez Komisję Europejską, która potwierdziła kwalifikację praktyki i argumentację organu w świetle pozyskanego w przeszukaniach materiału dowodowego.
Decyzja nie jest prawomocna. Przedsiębiorcom przysługuje odwołanie do sądu.
Czytaj też:
UOKiK skontrolował ubrania dla dzieci. Rodzice mogą być zdziwieni Czytaj też:
Jesteś klientem tego banku? Ważne informacje z UOKiK
