Prof. Zoll: Jeśli zatrzymają Święczkowskiego, muszą go natychmiast zwolnić

Prof. Zoll: Jeśli zatrzymają Święczkowskiego, muszą go natychmiast zwolnić

Dodano: 
Andrzej Zoll i Bogdan Święczkowski
Andrzej Zoll i Bogdan Święczkowski Źródło: PAP
W sprawie zatrzymania konieczna byłaby zgoda prezesa Trybunału Konstytucyjnego, czyli samego Bogdana Święczkowskiego – powiedział prof. Andrzej Zoll, były prezes TK.

Komentarz Zolla odnosi się do słów członka Państwowej Komisji Wyborczej Ryszarda Kalisza, który powiedział, że Święczkowski "codziennie popełnia przestępstwo", nie dopuszczając prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego do orzekania.

Kalisz ocenił, że w przypadku stwierdzenia przestępstwa na gorącym uczynku immunitet nie obowiązuje i państwo powinno podjąć działania. Zasugerował interwencję policji wobec prezesa TK.

Czy Święczkowski może być zatrzymany? Prof. Zoll: Muszą go natychmiast zwolnić

– Oczywiście możliwe jest ze strony prokuratury czy policji zatrzymanie osoby łamiącej prawo w czasie łamania prawa – powiedział Zoll w rozmowie z "Faktem". Dodał jednak, że organy ścigania musiałyby natychmiast uzyskać zgodę prezesa TK.

W przypadku Święczkowskiego oznaczałoby to – według Zolla – sytuację problematyczną, ponieważ to właśnie on pełni funkcję prezesa Trybunału. Profesor wskazał, że zgodę musiałby wówczas wydać wiceprezes TK Bartłomiej Sochański. Jeśli zgoda nie zostałaby udzielona, zatrzymany musiałby zostać natychmiast zwolniony.

– Zatrzymają go, ale muszą go natychmiast zwolnić, bo nie dostaną zgody prezesa, bo sam Święczkowski jest prezesem – wyjaśnił.

Zoll podkreślił jednocześnie, że samo zatrzymanie na gorącym uczynku nie oznacza uchylenia immunitetu. Jak zaznaczył, policja nie może uchylić immunitetu, ponieważ decyzja w tej sprawie należy do Zgromadzenia Ogólnego TK.

Sędziowie niedopuszczeni do orzekania przez prezesa TK

Spór wokół Święczkowskiego dotyczy m.in. dopuszczenia do orzekania sędziów wybranych przez Sejm, od których prezydent Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania. Sędziowie złożyli następnie przysięgę podczas uroczystości w Sejmie, jednak prezes TK nie dopuścił ich do wykonywania obowiązków.

Informacje o mobilizacji policji i rzekomych przygotowaniach do interwencji w TK krążą w mediach od kilkunastu dni. Według nieoficjalnych doniesień celem tych działań miałoby być zablokowanie Święczkowskiemu dostępu do miejsca pracy.

Czytaj też:
Berek pisze do Nawrockiego. "Proszę o wskazanie miejsca i daty"

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Fakt / TVN24
Czytaj także