"Kobietobójstwo". Stanowski nie wytrzymał po oświadczeniu minister

"Kobietobójstwo". Stanowski nie wytrzymał po oświadczeniu minister

Dodano: 
Sekretarz stanu w KPRM, pełnomocnik rządu ds. równości Katarzyna Kotula
Sekretarz stanu w KPRM, pełnomocnik rządu ds. równości Katarzyna Kotula Źródło: PAP / Adam Warżawa
Minister Katarzyna Kotula wywołała burzę, mówiąc o wprowadzeniu do Kodeksu karnego terminu "kobietobójstwo".

Mijają trzy tygodnie od zaginięcia 37-letniej Emilii Koprowskiej z Koszalina. Policja odnalazła należący do niej iPhone, który może zawierać kluczowe informacje. Śledczy wciąż nie mogą jednak dostać się do urządzenia. Jak przekazała "Faktowi" rzeczniczka koszalińskiej policji, kody dostępu podane przez męża zaginionej okazały się nieprawidłowe.

"Idę o zakład że to będzie kolejny przykład kobietobójstwa. Ten sam schemat. Ten sam sposób postępowania sprawcy. Kilkadziesiąt kobiet rocznie ginie z rąk byłych mężów, mężów, parterów bądź byłych parterów. Czas śladem Włoch i innych państw europejskich uregulować te kwestie legislacyjnie. Pracujemy nad tym" – skomentowała sprawę minister do spraw równości Katarzyna Kotula.

"Kobietobójstwo". Stanowski reaguje na pomysł minister Kotuli

Do jej wpisu, a konkretnie do terminu "kobietobójstwo" postanowił odnieść się twórca Kanału Zero.

"Kobietobójstwo, jak i mężczyznobójstwo, jest już uregulowane legislacyjnie" – skomentował Krzysztof Stanowski.

"Nie jest. Ale jeśli już mam Pana uwagę to polecam raport nt kobietobójstwa w Polsce. (BTW – Niedawno Włochy wprowadziły kobietobójstwo do kodeksu karnego, sama Meloni była zaangażowana w ten proces)" – zareagowała Katarzyna Kotula.

"Jest, jest. Nazywa się to "zabójstwo" – stwierdził krótko dziennikarz.

Dyskusja pod postem minister ds. równości. "Czy kobiety to ludzie?"

Pod postem pojawiła się lawina komentarzy.

"Nie ma w kodeksie karnym czegoś takiego jak kobietobójstwo. Nie ma nawet czegoś takiego w naszym porządku prawnym. Kazdy człowiek jest równy wobec prawa. Nie mamy w Polsce Pani Katarzyno odrębnych praw dla kobiet i odrębnych dla mężczyzn. Proszę to przemyśleć"; "Chyba chodziło o zabójstwo. Język polski jest tak bogaty, że nie trzeba zmyślać słów, żeby nazwać inaczej zjawiska, które już mają swoje określenia"; "Czy kobiety to ludzie? Dlaczego potrzebują innego prawa niż ludzie?"; "Kobietobójstwo" to termin propagandowy a nie naukowy"; "Czym się różni zabójstwo kobiety od zabójstwa mężczyzny? Ogólnie czym się różni przemoc?" – pisali internauci.

Polityk tłumaczyła jednak, że osobny termin prawny dla zabójstw kobiet jest potrzebny i stanowi element walki z przemocą domową.

"Potrzebujemy typizacji kobietobójstwa, aby nie traktować wszystkich zabójstw kobiet jako jednorodnej kategorii. Pozwala ona rozpoznać, które zabójstwa są związane z przemocą ze względu na płeć, jakie mechanizmy ryzyka je poprzedzają i jakie działania mogą realnie zapobiegać kolejnym śmierciom. Pozwala dopasować prewencję do rodzaju zagrożenia. Innych instrumentów wymaga przemoc ze strony obecnego albo byłego partnera, innych zabójstwo w rodzinie, a innych przemoc seksualna czy przestępstwa wobec kobiet w określonych środowiskach. Typizacja ułatwia np. kierowanie ofiary do pomocy, ocenę ryzyka przez policję, szybkie zastosowanie nakazu ochrony lub zakazu kontaktu oraz współpracę służb. Typizacja nie musi oznaczać od razu nowego typu przestępstwa w kodeksie karnym. Może funkcjonować jako narzędzie statystyczne, analityczne i prewencyjne, niezależnie od ostatecznej kwalifikacji karnej danej sprawy. Standard ONZ został zaprojektowany tak, aby dało się go stosować także tam, gdzie prawo krajowe nie zna odrębnego przestępstwa kobietobójstwa" – wyjaśniała Kotula.

"Włochy, Cypr, Malta i Chorwacja jako kraje członkowskie Unii Europejskiej, wprowadziły do swoich kodeksów karnych prawną definicję kobietobójstwa. Zmiana w kodeksie karnym jest wynikiem alarmującej częstotliwości morderstw i aktów przemocy wymierzonych w stronę kobiet. Obecnie Polska także mierzy się z rosnącą skalą tego rodzaju przemocy" – dodawała.

Czytaj też:
Stanowski po stronie TVP Info. "Nadszedł dzień..."
Czytaj też:
Stanowski reaguje na doniesienia. "Widzę typowego pierd**ca"

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także