Stanowski reaguje na doniesienia. "Widzę typowego pierd**ca"

Stanowski reaguje na doniesienia. "Widzę typowego pierd**ca"

Dodano: 
Krzysztof Stanowski, twórca Kanału Zero
Krzysztof Stanowski, twórca Kanału Zero Źródło: YouTube / Kanał Zero
100 tys. dolarów za spotkanie z Karolem Nawrockim? Doniesienia "Newsweeka" skomentował Krzysztof Stanowski.

Karol Nawrocki podczas wizyty w Stanach Zjednoczonych ma wziąć udział w Polish-American Economic Summit w Nowym Jorku. Wydarzenie organizuje prywatna Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych. Według ustaleń Dominiki Długosz z "Newsweeka" i Mariusza Gierszewskiego z Radia ZET fundacja miała oferować firmom pakiety sponsorskie, w ramach których przewidziano możliwość rozmowy z prezydentem. Najdroższy pakiet miał kosztować 100 tys. dolarów.

Duże kwoty za spotkanie z prezydentem? Doniesienia "Newsweeka" i Radia ZET

Według dziennikarskich ustaleń oferta obejmowała trzy poziomy pakietów. Platinum miał kosztować 100 tys. dolarów i — według informatorów "Newsweeka oraz Radia ZET – umożliwiać rozmowę z Karolem Nawrockim jeden na jeden. Pakiet Gold wyceniono na 50 tys. dolarów, a w jego ramach miało być możliwe spotkanie z prezydentem w niewielkim gronie. Najtańszy Silver kosztował 25 tys. dolarów i miał zapewniać dostęp do szerszej strefy VIP. Dziennikarze dotarli także do korespondencji kierowanej do przedstawicieli dużych firm. Zaproszenia na wydarzenie miały być wysyłane z adresu Karola Rabendy, ministra w Kancelarii Prezydenta. W przypadku pytań dotyczących szczegółów firmy kierowano do Fundacji Centrum Strategii Rozwojowych.

Doniesieniom zaprzeczyło otoczenie Karola Nawrockiego. Do sprawy odniosła się również sama Fundacja Centrum Strategii Rozwojowych, która potwierdziła istnienie pakietów sponsorskich, ale zaprzeczyła, by obejmowały one płatne spotkanie z prezydentem.

Stanowski wywołany do tablicy. "Uważam, że tam kłamią"

Informacje o pakietach sponsorskich wywołały reakcje w polskiej przestrzeni publicznej. Do sprawy odniósł się również Krzysztof Stanowski.

"Nie zgadniecie kto znowu zapadł się pod ziemię jak runęła informacja, że można sobie kupić wizytę u Nawrockiego…" – napisał użytkownik X o pseudonimie @antyKremlak, dodając do wpisu zdjęcie Stanowskiego.

"Ojej, znowu się bardzo mną przejmujecie. W takim razie chętnie skomentuję. Odkąd naczelny Newsweeka – a było to całkiem niedawno – napisał, że dostałem dotacje od PiS i order od prezydenta Andrzeja Dudy, mimo że nie dostałem ani dotacji, ani orderu, nie traktuję tego pisemka poważnie. Zwłaszcza, że ów naczelny odparł, żebym im list wysłał ze sprostowaniem czy coś tam. No generalnie, frajer wyjątkowy" – stwierdził szef Kanału Zero.

"Po pierwsze więc, bazując na własnych doświadczeniach, z założenia uważam, że tam kłamią. Jak naczelny sprostuje kłamstwa na mój temat to może zacznę myśleć, że jednak piszą prawdę, ale na razie sobie w naszych wzajemnych relacjach na to nie zasłużyli. Po drugie, z tego co widzę to na siłę starają się zinterpretować całą tę "okołoforumową" komunikację jako sprzedawanie prezydenta na godziny i robią z niego chłopca na posyłki, a ja tam widzę raczej widzę sprzedawanie pakietów sponsorskich na konferencję z udziałem prezydenta, bez żadnej gwarancji na coś więcej. Po trzecie natomiast, dla mnie to jest dość naturalne, że prezydent może się spotkać z kimś, kto sponsoruje konferencję i zamienić z nim kilka zdań. Generalnie prezydent może rozmawiać z ludźmi, także z tymi bogatymi, może się z nimi poznać, zrobić zdjęcie, przybić piątkę albo zjeść obiad. A biorąc pod uwagę zaangażowanie sponsorskie w konferencje to nawet uznałbym, że jest to w dobrym tonie" – ocenił dziennikarz.

"Na razie więc widzę typowego „pierd**ca”, a nuż się coś przyklei" – dodał.

Czytaj też:
Stanowski po stronie TVP Info. "Nadszedł dzień..."
Czytaj też:
"Idiotyczne pytanie". Stanowski nie miał litości

Opracowała: Małgorzata Puzyr
Źródło: DoRzeczy.pl / Newsweek
Czytaj także