Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało w poniedziałek, że "ze względu na pilną prośbę strony amerykańskiej, środowa wizyta w Pentagonie wicepremiera, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza odbędzie się w innym terminie”.
MON podkreślił w komunikacie, że "po sygnałach ze strony amerykańskiej, a także po spotkaniu szefów sztabów krajów NATO, niezbędne jest teraz pilne podjęcie nowych działań dotyczących bezpieczeństwa krajów Paktu".
Nawrocki: Niedobrze, że odwołano spotkanie
O odwołane spotkanie szefa MON w Pentagonie został zapytany Karol Nawrocki, który przebywa z wizytą w Stanach Zjednoczonych. Prezydent stwierdził, że to "niedobrze, że nie doszło do tego spotkania".
– Miałem nadzieję, że minister obrony spotka się z sekretarzem Hegsethem. Nie wiem, dlaczego panowie się nie spotkali, ale (...) ta deklaracja prezydenta Trumpa, chyba pierwsza w historii po 1989 tak jasna deklaracja, że zbliżamy się do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, co było przedmiotem naszej pierwszej rozmowy z 3 września 2025 roku. To znaczy po tej rozmowie temat się rozpoczął, 17 września wszedł w kolejny etap – powiedział.
Nawrocki podkreślił, że nieustannie zabiega u prezydenta Donalda Trumpa o zwiększenie bezpieczeństwa Polski.
– Z prezydentem Trumpem o tym rozmawiam, odkąd zostałem prezydentem Polski, od 3 września. Zapewniam państwa, że kwestie i dostawy amerykańskiej sprzętu i kwestia obecności Polski w G20 i stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce, jest stałą agendą naszych spotkań. Nie ma takiego momentu, czy to gala UFC i urodziny prezydenta Trumpa, na którą mnie zaprosił, czy koalicja, o której pan wspomina, abym nie upominał się o najważniejsze sprawy dla Polski – wskazał.
Czytaj też:
Głośna sprawa z USA. KO zawiadamia prokuraturę ws. Nawrockiego Czytaj też:
"Nikt nie musi płacić". Prezydent odpowiada na doniesienia mediów
