Placówka potępiła przemoc, złożyła kondolencje bliskim ofiary i podziękowała polskim służbom. Zaapelowała również, by tragedia nie stała się przyczyną kolejnej przemocy. "Stanowczo potępiamy brutalny atak, do którego doszło 24 września na terenie klasztoru sióstr benedyktynek w Jarosławiu. Uważamy wszelkie przejawy przemocy za niedopuszczalne" – przekazała ambasada. "Szczególnie bolesne jest to, że do tej tragedii doszło w miejscu, które powinno być przestrzenią modlitwy i miłosierdzia" – dodano.
Ambasada składa kondolencje
Ukraińska placówka przekazała wyrazy współczucia osobom dotkniętym atakiem. "Nasze myśli i modlitwy są dziś z wszystkimi, których dotknęła ta tragedia. Składamy szczere kondolencje rodzinie i bliskim ofiary. Poszkodowanym życzymy szybkiego powrotu do zdrowia. Przemoc i ataki na ludzi nie mogą być w żaden sposób usprawiedliwiane" – czytamy w oświadczeniu.
Ambasada podziękowała również służbom, które interweniowały po ataku. "Wyrażamy wdzięczność funkcjonariuszom służb, ratownikom medycznym oraz wszystkim służbom, które zaangażowały się w działania po tym tragicznym wydarzeniu i udzielają niezbędnej pomocy poszkodowanym".
"Odpowiedzialność za przestępstwo musi opierać się wyłącznie na prawie"
W komunikacie ambasada odniosła się także do prowadzonego postępowania. "Jesteśmy przekonani, że właściwe organy wnikliwie i obiektywnie wyjaśnią wszystkie okoliczności tragedii, a osoby odpowiedzialne za popełniony czyn poniosą odpowiedzialność zgodnie z obowiązującym prawem" – napisano.
Na zakończenie placówka zaapelowała o wzajemne wsparcie i powstrzymanie się od przemocy. "W tak trudnych chwilach szczególnie ważne jest, aby zachować wzajemne wsparcie, pozostać niezłomnymi w szacunku dla ludzkiego życia i nie pozwolić, by ból przerodził się w nienawiść czy kolejną przemoc. Odpowiedzialność za przestępstwo musi opierać się wyłącznie na prawie".
Atak w Jarosławiu. Nie żyje ksiądz
Do ataku doszło 24 września około godz. 9:30 na terenie opactwa benedyktynek przy ul. Benedyktyńskiej w Jarosławiu. Zatrzymany został 31-letni obywatel Ukrainy. Według wstępnych ustaleń ranił nożem czterech mężczyzn i kobietę. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitala. Jeden z księży zmarł, a inny duchowny trafił do szpitala w ciężkim stanie. Przełożona jarosławskich benedyktynek s. Barbara Dendor przekazała, że do ataku doszło przed mszą świętą. Według jej relacji napastnik wtargnął na teren kościoła z około 80-centymetrowym nożem.
Prokuratura poinformowała, że 31-latek w nocy przyjechał do Polski z Niemiec. Kierował się w stronę przejścia granicznego w Korczowej, jednak nie przekroczył tam granicy. Okoliczności i motyw ataku są wyjaśniane przez śledczych.
Czytaj też:
Atak nożownika w klasztorze. Reaguje prezydent Nawrocki
