Oleszki znajdują się na lewym brzegu Dniepru w obwodzie chersońskim i pozostają pod rosyjską okupacją od pierwszych tygodni pełnoskalowej inwazji w 2022 roku. Przed wojną miasto liczyło około 24 tys. mieszkańców. Według ukraińskich władz w Oleszkach i okolicach pozostaje obecnie ponad 6 tys. osób, w tym blisko 200 dzieci.
Sytuacja ludności cywilnej ma się gwałtownie pogarszać. W ostatnich dniach alarm w tej sprawie ponownie podniósł minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. – Mieszkańcy tymczasowo okupowanych Oleszek głodują. Nie ma już prawie nic do jedzenia. Według doniesień cywile są zmuszeni żywić się trawą i chwastami, a leki, czysta woda, prąd i opieka medyczna stają się coraz bardziej niedostępne – przekazał Sybiha.
Ostatnia dostawa żywności miała dotrzeć w maju
Doniesienia o dramatycznych warunkach potwierdzają również relacje zbierane przez zagraniczne media. Według DW dostawy żywności do Oleszek są odcięte od maja. Tetiana Hasanenko, szefowa oleszkowskiej administracji wojskowej działającej na terenach kontrolowanych przez Ukrainę, podawała, że ostatni transport żywności dotarł do miasta 26 maja.
Mieszkańcy przez pewien czas korzystali z zapasów oraz tego, co udało im się wyhodować w przydomowych ogrodach. Relacje z miasta wskazują jednak, że wraz z wyczerpywaniem się tych zasobów sytuacja staje się coraz trudniejsza. BBC opisywało mieszkańców przygotowujących jedzenie z ogrodowych chwastów.
Problemem nie jest wyłącznie brak jedzenia. Mieszkańcy mają ograniczony dostęp do wody, elektryczności, leków i pomocy medycznej. Dodatkowym zagrożeniem są działania wojenne oraz zaminowane tereny otaczające miejscowość.
Ukraińskie władze oskarżają Rosję o blokowanie dostaw pomocy i uniemożliwianie uzgodnienia bezpiecznej ewakuacji. Sybiha mówił 21 września, że rozmowy dotyczące ewakuacji i lokalnego zawieszenia broni trwają od dłuższego czasu, ale Rosja nie odpowiada na ukraińskie propozycje. Jest to stanowisko strony ukraińskiej.
Ukraina apeluje do ONZ i Czerwonego Krzyża
Sybiha wezwał społeczność międzynarodową do wykorzystania wszystkich dostępnych możliwości, aby dotrzeć do pozostających w mieście cywilów. – Społeczność międzynarodowa musi zmobilizować wszystkie dostępne środki, aby dotrzeć do mieszkańców Oleszek, zapewnić pomoc humanitarną i bezpieczną ewakuację tym, którzy chcą wyjechać – zaapelował szef ukraińskiego MSZ.
Minister zwrócił się bezpośrednio do ONZ, Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża oraz innych organizacji międzynarodowych o działania na rzecz "natychmiastowego i niezakłóconego dostępu humanitarnego". Sybiha obarcza odpowiedzialnością za katastrofę humanitarną Rosję jako państwo okupujące ten teren.
25 września komisarz Rady Europy ds. praw człowieka Michael O'Flaherty wydał oficjalne oświadczenie, w którym potwierdził gwałtowne pogarszanie się sytuacji humanitarnej. Wskazał, że cywile, w tym dzieci, są uwięzieni bez wystarczającej ilości jedzenia, lekarstw, opieki medycznej, bieżącej wody i energii elektrycznej. Według docierających informacji istnieje wysokie ryzyko śmierci mieszkańców.
Czytaj też:
Generał wskazuje miasta, od których może zacząć się rosyjska eskalacja Czytaj też:
"Nie jesteśmy gotowi na wojnę". Mocne słowa szefa Rady Europy
