Helena Englert to córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny. Młoda aktorka występuje w filmach i serialach, związana jest także z Teatrem Narodowym. Zagrała tam m.in. Ofelię w "Hamlecie" wyreżyserowanym przez jej ojca. Rozwija również działalność muzyczną, a obecnie bierze udział w "Tańcu z gwiazdami". Aktorka i piosenkarka mierzy się z zarzutami dotyczącymi korzystania z bycia tzw. nepo baby. Temat został poruszony w jednym z odcinków kultowego show Polsatu.
Helena Englert nie radzi sobie z hejtem. Korwin-Piotrowska nie wytrzymała
– Zaczęła się afera, że mój ojciec załatwił mi Open’era. To uderzyło we mnie dużo bardziej. Przez tydzień nie wychodziłam z łóżka. Pierwszy telefon był do lekarza, że potrzebuję pomocy. Jestem na lekach od półtora roku. Nie radzę sobie z tym. Odbija się to na mojej rodzinie, moim związku i moim wszystkim. Co to jest za sytuacja, że zaczynam się wstydzić, z jakiego domu jestem. Jest mi przykro i bardzo bym chciała chronić moją rodzinę. Wybrałam tę pracę z pełną świadomością tego, że tak właśnie będzie się działo. I tak będę to robić – nikt mi tego nie zabierze – mówiła Helena Englert w materiale pokazanym przed jej występem w "Tańcu z gwiazdami".
Do tych słów odniosła się w obszernym wpisie Karolina Korwin-Piotrowska.
"Poznałam Helenę przy okazji serialu "Algorytm miłości", w którym była wspaniała. Po serii średnich projektów, pojawił ten, w którym pokazała ogromny komediowy pazur, inteligencję, kreatywność. Byłam w szoku jaka to fajna, dobrze wychowana, mówiąca świetnie po polsku dziewczyna i jaka zdolna. I że jest jej sto razy trudniej niż większości beztalenci lansowanych na gwiazdy. Musi robić więcej, mocniej, niż większość. Bo ludzie poznali określenie "nepo baby" i wycierają sobie nim mordy, lecząc często własne kompleksy. Wtedy widziałam ją pierwszy i ostatni raz" – zaczęła swój wpis dziennikarka.
"Kiedy mówiłam, że jest świetna, słyszałam: Zapłaciła ci? Czasem coś mi o niej wpada, jak przy okazji występu na jednym z festiwali, gdzie czytałam teksty medialnych obrońców praw człowieka równających ją z gnojem i otwarcie wyzywających. To chyba w imię tych praw człowieka. Może. Jestem coraz dalej od wielu rzeczy, bo nie chcę znowu, jak Helena, wylądować na lekach" – czytamy dalej.
"Teraz wiem, że jest w TzG. Telewizji nie oglądam, ale wpadło mi TO. I tak sobie myślę o tym, że słowem dekady powinna być DEHUMANIZACJA. W tym jesteśmy wybitni. Helena trzymaj się. Powiedziałam ci kiedyś i powtórzę: psy szczekają, karawana jedzie dalej, jesteś wspaniała" – podkreśliła na koniec Korwin-Piotrowska.
Czytaj też:
Znany aktor nie wytrzymał. "Należy jej się ogromny szacunek" Czytaj też:
Stramowski broni Englert. "Ocenianie jej jest obrzydliwe"
