Rzecznik prasowy Kremla Dmitrij Pieskow, powiedział w poniedziałek dziennikarzom, iż myśli, że „prezydent Władimir Putin przedstawił nasze stanowisko dość wyczerpująco, to po pierwsze”.
– Po drugie – prezydent Rosji z pewnością mówił również o tym: Ukraina będzie musiała zapłacić cenę za działania z ostatnich miesięcy. To właśnie dzieje się teraz. Nasze Siły Zbrojne kontynuują swoją specjalną operację wojskową (tak Rosja nazywa wojnę na Ukrainie – red.), bardzo konsekwentnie atakując cele, które uznają za stosowne – powiedział.
W ten sposób rzecznik Kremla odpowiedział na pytanie, czy wypowiedzi prezydenta, które złożył w miniony piątek w sprawie wznowienia negocjacji, oznaczają, że Rosja jest nadal na nie gotowa i że jej stanowisko zostanie zaostrzone.
Putin nie chce zawieszenia broni
Władimir Putin oświadczył, że "propozycje dotyczące pokojowego rozwiązania wojny w Ukrainie leżą na stole, ale Rosja po ukraińskich atakach w dniach wyborów do Dumy Państwowej dokładnie się zastanowi i będzie podejmować decyzje w oparciu o swoje interesy".
Jednocześnie prezydent Rosji dodał, że Rosja nie jest obecnie gotowa na zawieszenie broni.
– Ukraińcy muszą odczuć te rosyjskie kontrataki i zrozumieć, że żadne prowokacyjne działania, żadne eskalowanie sytuacji nie doprowadzą do pożądanego przez nich rezultatu. Muszą zrozumieć, że żadne prowokacje, żadne nakręcanie atmosfery nie przyniosą im pożądanego efektu. One tylko pogarszają ich sytuację. Po tym wszystkim, co zrobili dobrze się zastanowimy, jakie działania powinniśmy podjąć w odpowiedzi – stwierdził.
Pieskow o "interesach narodowych" Rosji
Rzecznik Kremla podkreślił, że interesy narodowe Rosji są dobrze znane.
– Musimy zagwarantować nasze bezpieczeństwo. Musimy dopilnować, aby nikt nie dał się namówić na ogłoszenie planów zadania miażdżącego ciosu Rosji w ciągu czterdziestu dni, jak to ogłosił na przykład Kijów. To są interesy narodowe Federacji Rosyjskiej – dodał.
Czytaj też:
Kreml oskarża Brukselę o "kradzież". "Działania nielegalne" Czytaj też:
Putin zaproszony na szczyt G20. Kreml "wyraża wdzięczność stronie amerykańskiej"
