– Już wielokrotnie ocenialiśmy te działania. Uważamy, że są one nielegalne. Naprawdę uważamy, że to kradzież i traktujemy to odpowiednio – powiedział rzecznik prasowy prezydenta Rosji Władimira Putina Dmitrij Pieskow.
Dodał, że "nasze stanowisko w tej sprawie również się nie zmieniło".
Sąd UE oddalił skargę Węgier dotyczącą zysków z zamrożonych rosyjskich aktywów
9 września sąd Unii Europejskiej oddalił skargę Węgier na decyzję UE dotyczącą wykorzystania nadzwyczajnych zysków z zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego na wsparcie Ukrainy.
W sprawie chodzi o dochody generowane przez zamrożone w UE aktywa banku centralnego Rosji. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę państwa UE zamroziły ich znaczną część, a następnie zdecydowały o wykorzystaniu zysków generowanych przez te aktywa na rzecz Ukrainy.
Węgry złożyły skargę do TSUE w tej sprawie.
Sąd UE, który jest częścią TSUE, uznał jednak, że co do zasady nie ma jurysdykcji w odniesieniu do przepisów dotyczących tzw. Wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa UE, ani do aktów przyjmowanych na podstawie tych przepisów. Ponadto stwierdził, że niniejsza sprawa nie jest objęta żadnym z wyjątków przewidzianych w traktatach, które pozwalają TSUE ingerować w tę dziedzinę.
Rosyjskie aktywa wygenerowały łącznie ok. 8 mld euro zysków.
W grudniu 2025 roku państwa członkowskie zdecydowały również o trwałym zakazie przekazywania zamrożonych aktywów rosyjskiego banku centralnego z powrotem do Rosji. Decyzję oparto na art. 122 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, który umożliwia przyjmowanie nadzwyczajnych środków w sytuacjach kryzysowych. Pod koniec sierpnia ministrowie spraw zagranicznych Polski, Hiszpanii, Holandii i Szwecji zaapelowali, aby UE wróciła do kwestii użycia samych zamrożonych aktywów rosyjskich na rzecz dalszego wsparcia Ukrainy.
Czytaj też:
UE zdjęła sankcje z dwóch rosyjskich oligarchów. "Kompletny skandal" Czytaj też:
Ukraina w UE? Sikorski przyznaje: Polska nie będzie blokować
