UE zdjęła sankcje z dwóch rosyjskich oligarchów. "Kompletny skandal"

UE zdjęła sankcje z dwóch rosyjskich oligarchów. "Kompletny skandal"

Dodano: 
Prezydent Rosji Władimir Putin i oligarcha Aliszer Usmanow
Prezydent Rosji Władimir Putin i oligarcha Aliszer Usmanow Źródło: Wikimedia Commons / Kremlin.ru
Kraje UE zgodziły się usunąć oligarchów Aliszera Usmanowa i Michaiła Fridmana z listy sankcji, jednocześnie przedłużając o trzy lata ograniczenia dotyczące pozostałych prawie 3 tys. osób i podmiotów powiązanych z Rosją. Decyzja zapadła pod naciskiem Francji i Luksemburga.

Usmanow, rosyjsko-uzbecki potentat branży metalurgicznej, oraz Fridman, współtwórca m.in. koncernu Alfa Group, zostali objęci sankcjami UE w 2022 r. po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie.

Restrykcje obejmowały m.in. zamrożenie aktywów oraz zakaz wjazdu do państw UE. Obaj biznesmeni kwestionowali sankcje przed europejskimi sądami.

Decyzja w sprawie Usmanowa była przedmiotem intensywnych negocjacji. Francja opowiedziała się za usunięciem go z listy, powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego.

Według źródeł dyplomatycznych cytowanych przez Reutersa stanowisko Paryża mogło mieć związek ze sprawą francuskich obywateli przetrzymywanych w Azerbejdżanie. Baku odrzuca sugestie, że wywierało presję na Francję w tej sprawie.

Po francuskim wniosku o wykreślenie Usmanowa podobnego rozwiązania dla Fridmana zażądał Luksemburg. Biznesmen pozwał ten kraj, domagając się prawie 16 mld dolarów odszkodowania w związku z zamrożeniem jego aktywów.

Najbogatsi ludzie w Rosji usunięci z listy sankcji UE

Majątek Usmanowa "Forbes" szacuje na 15 mld dolarów, a Fridmana na 16 mld dolarów. Obaj są w gronie najbogatszych ludzi w Rosji.

Usunięcie obu miliarderów z czarnej listy było elementem kompromisu, który pozwolił utrzymać pozostałe sankcje przez trzy lata, zamiast dotychczasowych sześciomiesięcznych okresów ich przedłużania.

Łotwa, która początkowo sprzeciwiała się porozumieniu, ostatecznie wstrzymała się od głosu, umożliwiając jego przyjęcie.

"To Francja, co mogliśmy zrobić?". Dyplomata rozkłada ręce

To kompletny skandal, koniec systemu sankcji – powiedział gazecie "Financial Times" jeden z ambasadorów UE. – Wszyscy jesteśmy bardzo zaniepokojeni, ale to Francja… Co mogliśmy zrobić? – dodał inny dyplomata.

Decyzję skrytykował minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, który ocenił, że zniesienie sankcji wobec obu rosyjskich oligarchów to "hańba". Zastrzeżenia zgłaszały również niektóre państwa UE, w tym Estonia.

– Nie cieszymy się z tego, ale to jedyny możliwy kompromis – stwierdził polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Czytaj też:
Sankcje? Rosja ustanowiła nowy rekord liczby miliarderów

Opracował: Damian Cygan
Źródło: Reuters / Financial Times / Euronews
Czytaj także