"Dlaczego nie został przesłuchany?". Prezydencki minister nie kryje oburzenia

"Dlaczego nie został przesłuchany?". Prezydencki minister nie kryje oburzenia

Dodano: 
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki Źródło: PAP / Leszek Szymański
Bohater afery w Szpitalu Południowym Dawid Kacprzyk wciąż nie został przesłuchany przez prokuraturę. – Wszystkich mogą już przesłuchać w Polsce, tylko nie Kacprzyka – powiedział szef KPRP Zbigniew Bogucki.

Po aferze w Szpitalu Południowym Dawid Kacprzyk miał znaleźć pracę w Centrum Medycznym w Jaktorowie. Dziennikarze Kanału Zero potwierdzili tę informację, umawiając się na wizytę do kontrowersyjnego lekarza w ramach prowokacji dziennikarskiej.

Redakcja opublikowała nagranie z ukrytej kamery. Słyszymy na nim, jak Kacprzyk odpowiada, że "ma to w du**e" i ubolewa, że nie może jeździć swoim Porsche z powodu dużego zainteresowania mediów.

Bogucki: Kacprzyk właściwie przyznał się, że te pieniądze mu się należały

Do sprawy młodego lekarza odniósł się w mediach społecznościowych szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki. "Dlaczego Kacprzyk wciąż nie został przesłuchany w sprawie Szpitala Południowego!?" – napisał na portalu X prezydencki minister.

Jak zauważył Bogucki: "O aferze Szpitala Południowego w Kanale Zero informowano już wiele tygodni temu. W tym czasie zdążyli przesłuchać mnie przez 8 godzin oraz urzędników z Trybunału Konstytucyjnego. Zdążyli też mówić o tym, że będą wzywać prezydenta i że będą chcieli go przesłuchiwać. Tylko nie zdążyli, nie mieli czasu na jedno: na przesłuchanie Kacprzyka w tej sprawie".

Szef Kancelarii Prezydenta RP podkreślił, że Kacprzyk "dalej wykonuje zawód". "Wychodzi pan Żurek i mówi, że właściwie na końcu go przesłuchają, jak już wszystko będzie. Człowiek właściwie przyznał się do tego, że te pieniądze mu się nie należały" – napisał Bogucki.

Szef Kancelarii Prezydenta: Gigantyczna afera w Szpitalu Południowym

"Ja rozumiem, że postępowanie musi trwać. Byłem prokuratorem, adwokatem, wiem, że to nie działa ot tak. Tylko że w innych sprawach potrafią od razu założyć kajdanki, wyprowadzać z domu, robić pokazówki, a w przypadku Kacprzyka i naprawdę gigantycznej afery Szpitala Południowego nagle okazuje się, że te koła sprawiedliwości, czy raczej niesprawiedliwości w tym wypadku, mielą bardzo wolno" – czytamy we wpisie przedstawiciela Pałacu Prezydenckiego.

Zbigniew Bogucki zwrócił uwagę, że "wszystkich mogą już przesłuchać w Polsce, tylko nie Kacprzyka". "Zostawiam państwa z tą refleksją, że gdyby dotyczyło to kogoś z naszych rodaków, to podejrzewam, że dawno byłby przesłuchany, dawno byłyby zarzuty, być może dawno byłoby tymczasowe aresztowanie" – podkreślił.

Bogucki komentował sprawę również na antenie Kanału Zero. Fragment programu opublikował na swoim profilu na portalu X.

Czytaj też:
Afera w Szpitalu Południowym. Mec. Dubois zabrał głos ws. przesłuchania Kacprzyka
Czytaj też:
Jędrzejewski wycofał oskarżenia wobec Kacprzyka? Lekarz zaprzecza

Źródło: X / Kanał Zero, DoRzeczy.pl
Czytaj także