Kancelaria Prezydenta poinformowała w poniedziałek (28 września), że listy uwierzytelniające złożyli ambasadorowie: Federalnej Republiki Nigerii, Królestwa Belgii, Kanady, Irlandii, Republiki Finlandii, Republiki Słowenii oraz Konfederacji Szwajcarskiej.
Krótkie nagranie z uroczystości zostało opublikowane na profilu KPRP w serwisie X (dawniej Twitter).
Spór prezydenta z MSZ o ambasadorów
Tymczasem między prezydentem Karolem Nawrockim a szefem MSZ Radosławem Sikorskim wciąż trwa spór o nominacje ambasadorskie. Kością niezgody są przede wszystkim dwa nazwiska: Ryszarda Schnepfa i Bogdana Klicha. Na ich nominacje Nawrocki się nie zgadza. Wcześniej nie chciał ich podpisać także Andrzej Duda.
Dyplomatyczna bitwa między prezydentem a rządem zaczęła się w marcu ubiegłego roku, kiedy Sikorski podjął decyzję o zakończeniu misji przez ponad 50 ambasadorów oraz o wycofaniu kilkunastu kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo MSZ.
W reakcji na działania Sikorskiego Duda ogłosił, że "nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać, ani odwołać bez podpisu prezydenta". Z powodu braku porozumienia z MSZ w miejsce odwołanych ambasadorów prezydent odmawiał nominacji następców.
"Premier nie zgadza się na żadne porozumienie". Przydacz ujawnia kulisy
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej (BPM) Marcin Przydacz ujawnił w zeszłym tygodniu, że w sprawie nominacji ambasadorskich zostało wynegocjowane i zaakceptowane przez szefa MSZ porozumienie między stroną rządową a prezydencką, jednak premier Donald Tusk nie zgodził się na jego realizację.
Według Przydacza Pałac Prezydencki przez wiele miesięcy oczekiwał na zmianę stanowiska w tej sprawie. Jego zdaniem spór wynika z braku zgody rządu na realizację ustaleń.
Uzgodnienia przewidywały – zdaniem Przydacza – m.in. zastąpienie Bogdana Klicha osobą, która nie byłaby politykiem żadnej partii. Rozmowy miały trwać od jesieni 2025 r., a porozumienie zostało zawarte wiosną 2026 r.
Prezydencki minister stwierdził, że wymiana Klicha była elementem negocjowanego porozumienia, natomiast Radosław Sikorski zapowiedział, że Klich może pozostać na stanowisku do końca kadencji.
Czytaj też:
Klich o ataku w Waszyngtonie: Niestety w USA jest dostęp do broni
