– Mamy doktrynę wojskową w tej sprawie, na którą prezydent wielokrotnie się powoływał. Apelujemy do was o dokładne zapoznanie się z odpowiednim fragmentem tego kluczowego dokumentu – powiedział szef MSZ Rosji dziennikarzom na marginesie 23. spotkania Międzynarodowego Klubu Dyskusyjnego Wałdaj.
Polska będzie produkować rakiety do systemu Patriot?
Na szczycie NATO w lipcu w Ankarze Polska podpisała porozumienie z USA, Holandią, Niemcami i Szwecją dotyczące serwisowania w Europie pocisków PAC-3 do wyrzutni Patriot. Prowadzone są negocjacje, by centrum serwisowe zlokalizowane zostało w Polsce.
Umowa została zawarta między producentem amunicji, amerykańską firmą Lockheed Martin a rządami USA, Niemiec, Holandii, Szwecji i Polski. Porozumienie wzmocni kompleksową gotowość NATO w zakresie obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej poprzez zapewnienie możliwości konserwacji i wsparcia w regionie europejskim. Powinno to pomóc w utrzymaniu pocisków przechwytujących PAC-3 w gotowości do szybkiego użycia w przypadku zagrożenia. Firma podzieli się swoim doświadczeniem w produkcji pocisków PAC-3, a także w zakresie dostarczania, rozwoju i zarządzania łańcuchami dostaw.
Pociski PAC-3 MSE
PAC-3 MSE przy zwalczaniu "tradycyjnych" celów powietrznych dysponuje mniejszym zasięgiem (według nieoficjalnych informacji od 70 do 100 km). Z kolei PAC-3 MSE może zwalczać na wyższych wysokościach niż PAC-2 GEM-T.
Pociski PAC-3 MSE to jedne z najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. W obliczu trwającej rosyjskiej inwazji na Ukrainę oraz ataku USA i Izraela na Iran, a przy tym intensywnego zużycia tego typu rakiet, pozostają one towarem deficytowym. Są przy tym bardzo drogie – jedna sztuka kosztuje kilka milionów dolarów.
Czytaj też:
USA ostrzegają sojuszników. Na kluczową broń mogą czekać nawet pięć lat Czytaj też:
Rząd znów przekaże Ukrainie drogi i deficytowy sprzęt. "To rodzaj zdrady stanu"
