Rosyjskie ataki na Ukrainę coraz częściej odbywają się w niewielkiej odległości od polskiej granicy. W poniedziałek po kolejnym ataku Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert dla części województwa lubelskiego. Został on później odwołany. Media informowały o uderzeniu rosyjskiego drona w pobliżu przejścia Dorohusk-Jagodzin; polska przestrzeń powietrzna nie została w tym przypadku naruszona.
To kolejny w ostatnich tygodniach przypadek rosyjskiego ataku blisko Polski. 13 września KPRM informowała o uderzeniu około 2 km od granicy polsko-ukraińskiej. Władze zapowiedziały wówczas wzmocnienie działań służb i systemów bezpieczeństwa.
W tym kontekście United Surveys by IBRiS zapytało Polaków: "Czy obawia się Pan/Pani, że rosyjski dron może spaść na terytorium Polski w pobliżu Pana/Pani miejsca zamieszkania?".
Większość Polaków nie obawia się upadku drona
Łącznie 53,8 proc. respondentów odpowiedziało, że nie obawia się takiego scenariusza. Najwięcej – 35,1 proc. – wybrało odpowiedź "raczej nie". Kolejne 18,7 proc. zadeklarowało, że "zdecydowanie" nie odczuwa takich obaw.
Niepokój jest jednak widoczny u znacznej części badanych. 39,1 proc. ankietowanych obawia się, że rosyjski dron może spaść w pobliżu ich miejsca zamieszkania. W tej grupie 27,5 proc. wybrało odpowiedź "raczej tak", natomiast 11,6 proc. – "zdecydowanie tak".
Pozostałe 7,1 proc. nie potrafiło udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
Wyniki pokazują więc, że osoby deklarujące brak obaw stanowią większość, choć różnica między obiema grupami wynosi niespełna 15 pkt proc.
Wyborcy koalicji rządzącej. 61 proc. bez obaw
Sondaż pokazuje również różnice między elektoratami poszczególnych ugrupowań.
Wśród wyborców koalicji rządzącej 61 proc. nie obawia się upadku rosyjskiego drona w pobliżu swojego miejsca zamieszkania. 46 proc. odpowiedziało "raczej nie", a 15 proc. – "zdecydowanie nie". Obawy deklaruje 37 proc. sympatyków obozu rządzącego: 26 proc. wybrało odpowiedź "raczej tak", natomiast 11 proc. – "zdecydowanie tak". Zdania nie ma 2 proc.
Wśród sympatyków ugrupowań opozycyjnych również przeważają osoby, które nie odczuwają takiego lęku. Jest ich 57 proc. – 33 proc. odpowiedziało "raczej nie", a 24 proc. "zdecydowanie nie".
Obawy deklaruje natomiast 41 proc. wyborców opozycji. 14 proc. odpowiedziało "zdecydowanie tak", a 27 proc. "raczej tak". 2 proc. nie ma zdania.
Wyborcy Konfederacji częściej mówią "zdecydowanie nie"
Osobno przedstawiono wyniki dotyczące sympatyków Konfederacji. W tej grupie 59 proc. badanych nie obawia się, że rosyjski dron spadnie w ich najbliższej okolicy.
Co ciekawe, aż 35 proc. wybrało najbardziej stanowczą odpowiedź "zdecydowanie nie", natomiast 24 proc. – "raczej nie".
Obawy wyraziło 36 proc. badanych. Niemal cała ta grupa – 35 proc. – odpowiedziała "raczej tak". Tylko 1 proc. zadeklarował zdecydowany lęk przed takim scenariuszem. Pozostałe 5 proc. nie ma zdania.
Największa niepewność występuje wśród pozostałych wyborców, do których zaliczono również osoby niezdecydowane. Aż 36 proc. z nich wybrało odpowiedź "nie wiem/trudno powiedzieć". Taki sam odsetek – 36 proc. – obawia się upadku rosyjskiego drona w pobliżu miejsca zamieszkania, a 28 proc. nie odczuwa takiego zagrożenia.
Badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski przeprowadzono w dniach 18-20 września 2026 roku, a więc przed opisanym poniedziałkowym atakiem w rejonie Dorohuska.
Czytaj też:
Rosyjski atak blisko granicy z Polską. Głos z MON
